Wyniki wyszukiwania dla hasła: Gracze w karty


Widze że tu chyba nikt w q3 na linuxie nie grał .


Idź do okulisty, grałem we wszystkie quaki pod linuksem.

Zakładam że masz zwykłego q3 pod winde - płyta instalacyjna
Ściągasz plik linuxq3apoint-1.32.x86.run z netu i uruchamiasz . Zawiera
zwykły graficzny instalator . Jeśli masz karte nvidia to musisz mieć drivery
do niej pod linuxa . jesli czegoś nie wiesz to poczytaj sobie readme . q3
domyslnie instaluje się w usrlocalgamesquake3


To samo pisze na każdej stronie o tej tematyce. Ja znalazłem bez
problemów, bez problemów zainstalowałem i bez problemu działało, więc
nie podawaj jak na tacy tylko odnieś do odpowiedniej strony. Gracz sobie
poczyta i nie będzie zadawał kolejnych pytań na grupie bo wcześniej
przeczyta odpowiedź.

README :


[ciach]
A to po co? Wystarczyło podać ścieżkę do readme, a nie usenetu zawalać.

Ogólnie jest to grupa newbie, ale akurat z q3 to nawet ja sobie
poradziłem w drugim dniu użytkowania linuksa, więc nie róbmy się
kretynami, ok?



Witam.
Googluje, szukam ale na razie bez większego rezultatu. Interesuje mnie:
"Software'owe podkręcanie" kart graficznych w Linuksie!? Jakieś
artykuły, wasze porady, może całe wasze xorg.conf :) W pracach
biurowych oczywiście defaulutowa konfiguracja wystarczy - ale jak
już np. marzy mi się Cube, Q3... no to obraz jest masakra :/ Gracze -
pytanko do was - co muszę/włączyć/wyłączyć/wyedytować, aby wycisnąć max.
możliwości z mojego ATI 9200SE :) Zdaję sobie sprawe, że rewelacja to
to nie jest, no ale pod Windowsem Q3, CS było funtastycznie. Z góry
dziękuje za wszelkie propozycje i wskazówki. Życzę miłej niedzieli i
pozdrawiam :]

P.S.
Linux Slackware 11
ATI 9200 SE



Witam.
Googluje, szukam ale na razie bez większego rezultatu. Interesuje mnie:
"Software'owe podkręcanie" kart graficznych w Linuksie!? Jakieś
artykuły, wasze porady, może całe wasze xorg.conf :) W pracach
biurowych oczywiście defaulutowa konfiguracja wystarczy - ale jak
już np. marzy mi się Cube, Q3... no to obraz jest masakra :/ Gracze -
pytanko do was - co muszę/włączyć/wyłączyć/wyedytować, aby wycisnąć max.
możliwości z mojego ATI 9200SE :) Zdaję sobie sprawe, że rewelacja to
to nie jest, no ale pod Windowsem Q3, CS było funtastycznie. Z góry
dziękuje za wszelkie propozycje i wskazówki. Życzę miłej niedzieli i
pozdrawiam :]

P.S.
Linux Slackware 11
ATI 9200 SE


http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=91108

Pozdr.




| Witam.
| Googluje, szukam ale na razie bez większego rezultatu. Interesuje mnie:
| "Software'owe podkręcanie" kart graficznych w Linuksie!? Jakieś
| artykuły, wasze porady, może całe wasze xorg.conf :) W pracach
| biurowych oczywiście defaulutowa konfiguracja wystarczy - ale jak
| już np. marzy mi się Cube, Q3... no to obraz jest masakra :/ Gracze -
| pytanko do was - co muszę/włączyć/wyłączyć/wyedytować, aby wycisnąć max.
| możliwości z mojego ATI 9200SE :) Zdaję sobie sprawe, że rewelacja to
| to nie jest, no ale pod Windowsem Q3, CS było funtastycznie. Z góry
| dziękuje za wszelkie propozycje i wskazówki. Życzę miłej niedzieli i
| pozdrawiam :]

| P.S.
| Linux Slackware 11
| ATI 9200 SE

http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=91108

Pozdr.


Tez mam R9200SE i stery od ATI. W Q3 ustawionym na 1024x768 minimum
88fps. Ja jestem zadowolony :)

pzdr
ck




Nie wiem dlaczego ale pod tym względem Ati bije na głowę Nvidię i przez to
moja nowa karta ma u mnie duuuży minus.


Ameryki nie odkryłeś, prawda stara jak świat :p.
Nvidia robi karty dla nałogowych graczy, inne funkcje wstawia tylko dlatego,
żeby mogła twierdzić, że ma to samo, co konkurencja.
U Ati filmy nigdy nie były "dodatkiem" dla możliwości karty...


Taką rewelację odkrył jeden z udzielających się na forum gry GTA:SA,
wysyłając stosowne zapytanie do źródła, czyli pomocy technicznej firmy
Rockstar.

Na proste pytanie, czy najnowsze GTA będzie działać z kartą graficzną
Geforce 4 MX, gracz dostał jasną odpowiedź: nie. Model ten nie obsługuje
pixel shaderów, które do uruchomienia San Andreas są wymagane. Tym samym
posiadacze leciwych już GF 4 MX będą albo musieli obejść się smakiem, albo
wymienić kartę graficzną na nowszą.

http://www.gtaforums.com/index.php?showtopic=193953


Na proste pytanie, czy najnowsze GTA będzie działać z kartą graficzną
Geforce 4 MX, gracz dostał jasną odpowiedź: nie. Model ten nie obsługuje
pixel shaderów, które do uruchomienia San Andreas są wymagane. Tym samym
posiadacze leciwych już GF 4 MX będą albo musieli obejść się smakiem, albo
wymienić kartę graficzną na nowszą.

http://www.gtaforums.com/index.php?showtopic=193953


A nie orientujecie się czy GTA SA pójdzie mi na Radeonie 7500 64MB ???
Próbował już ktoś grać na tej karcie? Ja mam teraz 40% zassane to jak zassam
GTA SA to powiem wam czy poszło ;)


michał:

Ty masz szósty zmysł, Marta. Dobrze to ujęłaś. Kiedy on wróci,  dziewczyna
powinna mieć już nową kartę przetargową. :)


niekonieczne tu jest takie jej zachowanie jako karta przetargowa z takim jej
'graczem'.
a inwestycja w nią samą jak pewnie wiesz;)
czas ma numizmatyczne znaczenie dla kogoś, kto zapada się w emocje.
koleżanka musi sobie go dać i za przeproszeniem 'spuścić' kolegę.

Marta
zmysłowa, ok, masz rację;)))
;)



michał:
| Ty masz szósty zmysł, Marta. Dobrze to ujęłaś. Kiedy on wróci,
| dziewczyna powinna mieć już nową kartę przetargową. :)

niekonieczne tu jest takie jej zachowanie jako karta przetargowa z
takim jej 'graczem'.
a inwestycja w nią samą jak pewnie wiesz;)
czas ma numizmatyczne znaczenie dla kogoś, kto zapada się w emocje.
koleżanka musi sobie go dać i za przeproszeniem 'spuścić' kolegę.


Myślę podobnie. Ale ze świeżutką kartą przetargową spuszcza się
łatwiej, może nawet bez skrupułów. :)

Marta
zmysłowa, ok, masz rację;)))


O-o! Sądziłem, że ten szósty zmysł, to dobre wyczucie sytuacyjne, ale
żeby podnosił zmysłowość?... Tego nie podejrzewałem. ;DDD


Tomi jest specjalista od wyplat z admirala - pytaj jego, ma cala
procedure w malym palcu.


Skoro mnie do tablicy wywołano to mogę powiedzieć jedynie tyle, że ostatnio
w związku z tą promocją 10 euro każą czekać na odpowiedź od ich centrum
wypłat i proszą o wykazanie cierpliwości - podejrzewam, że prześwietlają jak
mogą graczy pod kątem grania z kilku kont na raz - stąd te opóźnienia.
Kiedyś rzeczywiście było normalnie i wypłata trwała kilka - max kilkanaście
dni roboczych - oczywiście mówię o sytuacji, kiedy to dowód i ew. skan karty
kredytowej (tylko wtedy gdy takową wpłacane były pieniądze do nich) został
już do nich wysłany.

Tomi


| Tomi jest specjalista od wyplat z admirala - pytaj jego, ma cala
| procedure w malym palcu.

Skoro mnie do tablicy wywołano to mogę powiedzieć jedynie tyle, że
ostatnio
w związku z tą promocją 10 euro każą czekać na odpowiedź od ich centrum
wypłat i proszą o wykazanie cierpliwości - podejrzewam, że prześwietlają
jak
mogą graczy pod kątem grania z kilku kont na raz - stąd te opóźnienia.
Kiedyś rzeczywiście było normalnie i wypłata trwała kilka - max
kilkanaście
dni roboczych - oczywiście mówię o sytuacji, kiedy to dowód i ew. skan
karty
kredytowej (tylko wtedy gdy takową wpłacane były pieniądze do nich) został
już do nich wysłany.

Tomi


dzieki za odpowiedzi, wczoraj wieczor dostalem maila ze poslali pieniadze i
powinny byc za pare dni, poczekamy zobaczymy; jak nie bedzie to im
nawkrecam, ze probowlem wyplacic bonus bo chcialem spradzic czy sa
wiarygodni, ale niestety widze ze nie bardzo i musze podziekowac za
wspolprace ;) poki co dali voucher na drugie 10 euro :)

pozdrawiam
wojtalo


| bo nie wyrobil sobie odpowiedniej strategii gry ;)

| po co stawial odrazu wszystko na przypal, hehe :D

Mozesz mi wytlumaczyc co to znaczy stawiac wszystko na przypal ?


prosze Cie bardzo :

Gracz Dostojewski Fiodor, postawil wszystko na jedna karte, bazujac (tylko)
na swej intuicji (przeczuciu)

ps. zamiast sie czepiac takich glupich spraw, moze przedstawisz wkoncu
jakies swoje typy ? bo chyba nigdy nie widzialem :D, a wkoncu ta grupa jest
o typowaniu ...


witam wszystkich typerow


My również witamy

chcialbym sie zarejestrowac w serwisie expekt.com(chyba ze polecacie jakis
inny) ale mam watpliwosci co do formulaza rejestracji a mianowicie:
1. czy jest konieczne podawanie dokladnego adresu zamieszkania i numerow
telefonu, jazeli mam zamiar robic "depozyty" poprzez karte kredytowa?


chyba jest konieczne, nie pamiętam, ja podawałem

2. czemu sluzy ten voucher?


możesz komus podarować, przesłac swoje pięniądze innemu graczowi

3. czy aby zrobic depozyt wystarczy wypelnic ta czesc dotyczaca karty
kredytowej


nie odpowiem ci na to pytanie bo ja pieniądze przelewam z banku a nie z
karty wiec nie wiem

z gory dzieki
pozdrowienia
            hewi

ps. ciekawe dlaczego serwer znajduje sie na Malcie?


ponieważ na malcie nie obowiązują podatki

Z polskich buków w necie jest jeszcze unibet. Ja obstawiam tylko w Expekt.
Ostatnio Expekt coś szwankuje (wolno chodzi). Co do robienia przelewów z
nimi to nie mam żadnych zastrzeżeń.

pozdr. LELO



Inteligo to internetowy oddzial PKO, a z tego co wiem
rowniez expekt ma tam konto, wiec nie dziwi mnie taki
krotki czas oczekiwania.


Po pierwsze. Expekt ma konto w Kredyt Bank.

Po drugie. Jaki problem zrobić przelew karta (jak sie juz ma konto w
Inteligo)? Kasa jest od razu na koncie gracza.



| Po drugie. Jaki problem zrobić prze mlew karta (jak sie juz ma
| konto w
| Inteligo)? Kasa jest od razu na koncie gracza.

To chyba nie do mnie ? :-/


Chyba tez :) Bo. Primo: moze czas na zmiane banku? :) Nie koniecznie
na Inteligo, zawsze moze byc mBank albo Multibank. Oni zdajesie tez
daja karty, ktorymi mozna placic w internecie. Secundo: brales udzial
w calej tej gadce z przelewami ;-)

Pzdr. RK.


A bez twojego linku dają za rejestrację do 200PLN -wpłacasz 200
dokładają 200 :-P
BTW gra ktoś  w unibecie? Jak obsługa, wpłaty, szybkość wypłat?


ja gram bardzo czesto. gram zasadniczo u wszystkich polskich bukow. Unibet
jest jak dla mnie najlepszy-jedyny minus (albo i plus dla mojej kieszeni
:) ) to brak wielu zakladow live-tak jak betandwin.
wplaty realizowalem na konto jak i karta visa. te na konto trwaly do 3dni,
karta od razu oczywiscie. support zawsze szybki i mily. zdarzaja sie
promocje dla starych graczy :) co jakis czas pojawia sie quiz-pewnie w te
swieta tez bedzie-sznasa na zgarniecie bonusa :) Wyplaty realizowane chyba
jeszcze szybciej od wplat-zartuje oczywiscie bo to nie mozliwe np. w
przypadku karty, ale naprawde pieniazki ida blyskawicznie-2dni. wyplaty
tylko na rachunek w banku-nawet jesli wplacales karta. coz
jeszcze...Zauwazylem tez wiele razy kursy wyzsze niz gdzie indziej...wiadomo
ze to nie regula bo roznie bywa ale...cos w tym musi byc skoro rzucilo mi
sie to w oczy pare razy. jak dla mnie unibet to najlepszy buk na rynku.

dodam ze nie jestem na procencie z tej firmy :P

aha..i z daleka od ich kasyna... maja bardzo niewiarygodny soft.


ja gram bardzo czesto. gram zasadniczo u wszystkich polskich bukow. Unibet
jest jak dla mnie najlepszy-jedyny minus (albo i plus dla mojej kieszeni
:) ) to brak wielu zakladow live-tak jak betandwin.
wplaty realizowalem na konto jak i karta visa. te na konto trwaly do 3dni,
karta od razu oczywiscie. support zawsze szybki i mily. zdarzaja sie
promocje dla starych graczy :) co jakis czas pojawia sie quiz-pewnie w te
swieta tez bedzie-sznasa na zgarniecie bonusa :) Wyplaty realizowane chyba
jeszcze szybciej od wplat-zartuje oczywiscie bo to nie mozliwe np. w
przypadku karty, ale naprawde pieniazki ida blyskawicznie-2dni. wyplaty
tylko na rachunek w banku-nawet jesli wplacales karta. coz
jeszcze...Zauwazylem tez wiele razy kursy wyzsze niz gdzie
indziej...wiadomo ze to nie regula bo roznie bywa ale...cos w tym musi byc
skoro rzucilo mi sie to w oczy pare razy. jak dla mnie unibet to najlepszy
buk na rynku.
   Pozdrawiam
Wojtek Kułażyński


od siebie dodam, ze wg. mnie maja najlepszy i najszybszy support
pzdrw
chudy


B&W


I czy potem można wypłacać na konto, gdy nazwisko posiadacza konta bankowego
nie zgadza się z użytkownikiem B&W?
Pozdr


1. Nie możesz wpłacac tą samą karta na 2 rózne konta
2. Mozesz wypłacic pieniądze na konto inne niz konto gracza. Musisz
przeslac skan dowodu osobistego wlasciciela konta bankowego na które
chcesz wypłacic kase


| Mam kupę własnego materiału na kasetach VHS
| i chciałbym to jakoś wrzucić np. do S-VideoCD.
| Mam zwykłą kartę TV na Bt848 i bez problemu
| "ciągnie" 320x200. Wyższe rozdzielczości gubią
| klatki. :(

do takich celow polecam kupic uzywana DC10+ a potem ja sprzedac po
skonczeniu zabawy (z tego co sie orientuje popyt na zakup tej karty w
wersji
uzywanej ciagle jest)


- a skad? miales ja? wiesz o niej Poziomka cokolwiek? Jesli tak, to czytam
Cie dalej.

bo we-/wy- video w GF nie sa najlepsze niestety, ATI ma troche lepsze ale
to
i taki ne jest to co porzadna karta do zabawy video (DC10+ jest calkiem
milutka - przynajmniej nie bedziesz sie martwil zgubionymi klatkami i tym
ze
raz dziala raz nie...)

--

<sig author_name="Lukasz Drobnik"
href_TeamE13="www.teame13.com"
nick="Poziomka"pozdroofka </sig


Z tym tematem, to raczej na jakas grype graczy.
Nie wiem sam. Po prostu rece opadaja.
CM.


I co : i wielka du.a bo Hollywood nie smiga na OpenGL w APremiere 6.5 na
tej
karcie.
Moze ktos mial albo ma taki problem niech podzieli sie info - ja juz od 2
miesiecy musze smigac na Portable w Hollywoodzie.
Mysle ze to problem sprzetowy bo ta karta chodzi na OpenGL 1.5 a nie jak
pisza w "komputroniku" na 1.4
W gierkach chodzi super ale ja kupilem ja nie do gierek.


Mi na MSP działało do jakiegoś czasu na Hardware bardzo pieknie ale od
pewnego czasu jak włączę
hardware to wywala mi się cały program do montażu. Musze równiez jechac na
portable.
Wydaje mi się ze to za sprawą jednych najnowszych sterowników
optymalizowanych najprawdopodobniej pod katem graczy. Sproboje wcisnąć jakiś
najstarszy sterownik.


Przewaznie po wyjsciu z gierki Unreal Tournament, czasami tez samoczynne,
nagle -ciul- i nastepuje restart.


wylacz automatyczne resetowanie po zwisie, zobaczysz niebieski ekran
z bledem, sprobuj z niego cos wywnioskowac, jesli np. blad dotyczy
sterownika karty graficznej to go zmien na inny.

Slyszalem tez, ze w BIOSIE warto wylaczyc AGPx4 bo Win XP nie obsluguje
tego, ale jak zmienie na AGPx2, czy nie spowolni mi to grafy? (np. gierki)


sprobuj jeszcze innych ustaien w biosie, fast writes itp.
AGP 2x nie masz co sie przejmowac, niczego nie spowolni

Inna rzecz to to ze system cholernie dlugo odpala tj. ponad 1 min.


sprobuj pogramu Bootvis

Jeszcze pytanko do graczy:
Czy ktos probowal gierke:
Wolf3 na Win XP (na Win Me chodzila bez problemow)


a co to Wolf3? chodzi o RTCW ? dziala bez problemow


Lepszy jest www.expekt.com. Nie pobiera prowizji za wypłate srodkow jak to
czyni bukmacher wymieniony przez Ciebie, wiem co mowie gdyz raz przelewajac
srodki z kanta gracza na konto bankowe oplaty transgraniczne wyniosły okolo 200
zł. Nie wiem co to sa za oplaty ale mialem to wyszczegolnione w wyciagu.
 Poza tym zakłady internetowe nie sa tak popularne i zwykłe punkty przyjmowania
zakladow nadal beda mialy duza rzesze "obstawiaczy" a to dlatego, ze aby zagrac
w zakladach online trzeba posiadac (dla wygody) karte kredytowa, ktora jest
wydawana dla osob pełnoletnich posiadajacych stale zrodlo dochodow. W zwyklych
punkatch mimo tego, ze grac moga osoby pelnoletnie jest bardzo duzo mlodziezy i
to stanowi zapewne duze zyski.


Może już wato otworzyć/utworzyć grupę pl.biznes.banki.alior lub o podobnej
nazwie?
Cholea... Pzepaszam...
Może warto otworzyć/utworzyć grupę pl.biznes.banki.alior -- lub o podobnej


nazwie?

Przepraszam ale o so chodzi ;)

Mnie chodzi o fenomen tego Alior. Naprawdę ten bank warty aż takiego


zachodu?

To idealny przykład jaką moc ma reklama :)

IMO oni mają tyle kłopotów, że należy raczej zaczekać z otworzeniem tam


kont.

True, true, true. Z drugiej jednak strony pomijając już wątek tego całego
medialnego szumu wokół aliora należy zadać sobie pytanie, czemu tak wiele
ludzi (przynajmniej na grupie) prezentuje takie duże zainteresowanie ofertą
ów banku? Może to dowodzi tego, że coś na naszym bankowym rynku nie do końca
gra? Że oferta z jaką mamy do czynienia w chwili obecnej nie odpowiada
znacznej liczbie osób, że są na rynku jeszcze jakieś nisze/potrzeby które
nowy gracz może spełnić i ludzie tego potrzebują.

Niby opłaciło się tym, którzy skorzystali z kart kredytowych Alior, ale
IMO
te błyskawiczne zmiany jedynie źle świadczą o tym banku.


IMO szum medialny nie wyszedł im na dobre. Miejmy nadzieję, że będzie OK. Ja
trzymam za nich kciuki.





Czesc
Chcialbym przyspieszyc troche moj komputer (w grach).
Mam do wyboru albo kupic lepszy procesor albo lepszy dopalacz.
W jakim wypadku bede mial wiekszy
wzrost predkosci w grach (wyscigi,quake3)

Mam obecnie Celerona 300 i RiveTNT a planuje kupic
Celerona2 700MHz  lub  Creative Geforce2MX.

Laik


Nie jestem graczem, ale wydaje mi się że lepiej do gier będzie kupić szybszą
karte graficzną

Pozdrawiam Tomasz Stawarz


czesc
slabo gram w te klocki, ale wiem tyle, że nawet głęboka
analiza licytacji przez gracza wysokiej klasy nie zawsze skutkuje
poprawnym ( rozkładającym ) wistem.
Na razie proponuję
a) random ( time ) % 13   :))
b ) kilkumiesięczne korepetycje u dobrego gracza :)

Chyba, że zaglądasz we wszystkie karty - wtedy wistuj po kolei:
As atu, król atu, ... :)


On 26 Sep 2001 09:06:22 GMT, Slawomir Marczynski

No i co z tego? Caly ten galimatias ma wlasnie sluzyc temu, zeby
- chocby sie wsciekl i byl naprawde dobry - nie mogl oszukiwac.


Dobra, teraz juz /chyba/ rozumiem.

No, ale tak w ogole to Ty masz rozwiazanie, wiec...?

... bo pierwsza karta jest okreslana przez sume (1+3+2001) mod 2 + 1
ktorej wszystkich skladnikow nie zna zaden z nich, nawet znajac DSS-y.


Oki, a jaka jest nastepna karta po tej pierwszej? Ja widze dwa,
nienajlepsze rozwiazania:
a) kolejna -- czyli szybko mozna dojsc co jest grane
b) tez via modulo, ale wtedy nie ma gwarancji, ze wszystkie karty
talii zostana uzyte

Teraz zreszta widze, ze informacje o wybieranej karcie nalezy jakos
przyslac zwrotnie i na tej podstawie zmodyfikowany program gracza
bedzie wiedzial dokladnie jaka karta jest wybierana i pozniej patrz
powyzszy akapit.

Problem jedynie w tym, ze zamiast ciagow chce uzywac seed generatora
liczb losowych. Czy taki seed moze byc odgadniety? Pewnie ze moze.


Mozesz brac na podstawie liczb pseudo-losowych dane z dysku klienta i
ich uzywac jako ciagow. Nie beda one moze losowe, ale drugi,
nieuczciwy klient /chyba/ nie jest w stanie o nich nic powiedziec.

milego dnia zycze
hej


| Zgodze sie z ta teoria gdy zobacze Softimage'a renderujacego
| 120 klatek animacji na sekunde.

Zobacz sobie Kirbi Bench. A to dziala tylko na CPU a nie na GPU (zobacz
sobie jak jest szybkosc Spftware-Rendererów nir RT) -- wychodzi że jest
podobnie.


Nie zobaczylem sobie bo ani google ani yahoo nie pokazuja
nic sensownego nt. Zakladam ze chodzi ci o jakis program renderujacy
w czasie rzeczywistym. Pytanie: czy Softimage/Lightwave/Maya sa

czy tez Kirbi Bench stosuje bardzo-bardzo uproszczony model.

Zeby nie bylo ze ja neguje ray-tracing, ze jestem przeciw czy cos takiego...
Ja jestem jak najbardziej za! Gdyby karta uzywala do renderingu
ray-tracingu a nie klasycznej grafiki to bylo by zajebiscie. Engine'y
renderujace sa teraz tak skomplikowane ze to poprostu glowa mala.
Wyznaczanie widocznosci, sortowanie obiektow z alpha, itd. to jest
poprostu koszmar. Ale poki co, widzialem jeden uproszczony software
ray-tracer ktory na moim kompie mial problemy w 320x240 zeby plynie
chodzic podczas gdy karta uzywajac tradycyjnych technik to samo
wyswietli w 1600x1200 w 50 klatek na sekunde. To raczej dowodzi
tylko jednego: zlozonosc obliczeniowa ray-tracera jest duzo wieksza
niz klasycznego renderera i o ile mozemy oczekiwac ciaglego
wzrostu prekosci kart 3D lub procesorow, to napewno ray-tracer nigdy
nie bedzie szybszy od klasycznego renderera. Bo gdyby byl, to by juz
dawno stworzono do tego karte dla graczy.


 | Dzisiaj i tak polowe 3d robi za nas karta, coraz mniej zaawansowanym w

: To zle? Istota rozwoju przemyslu informatycznego jest zeby programiscie
: bylo latwiej/szybciej/wygodniej tworzyc oprogramowanie. Odbiorca koncowy
: (uzytkownik) sie nie liczy...
:
: Nie mowie, ze zle.
:

chyba tez nie za dobrze, przeciez szybki rozwoj sprzetu sprawia ze kolejne
gry roznia sie od siebie tylko jakoscia dzwieku i grafiki, rzadko pomyslem.
Sytuacja dochodzi do tego, ze jezeli gra chodzi wolno, to sie dopisuje
wiecej ramu i lepszy proc w wymaganiach, a nie stara sie gre jeszcze
bardziej zoptymalizowac (choc na pewno sie to robi). Przeciez jest to
mozliwe skoro gry na psxie pracuja majac do dyspozycji procek 33mhz i 8
(albo cos kolo tego, ale malo) ramu. Z jednej strony fajnie, bo tworcy gier
maja latwiej je tworzyc, z drugiej nie za bardzo, bo gracze musza za to
zaplacic.


Poza tym niestety nie widzą potrzeby optymalizowania, skoro pamięci i
megaherców każdy ma dzisiaj jak lodu, to co tu optymalizować.


Ja bym stawiał jednak na to, że po prostu nie ma czasu na dopracowywanie
kodu, konkurencja goni i trzeba jak najszybciej wydać jak najładniejszą
wizualnie i efektowną grę. Zanim projekt zostanie zakończony i tak wyjdą
nowe karty graficzne i procesory więc gra i tak będzie wystarczająco szybko
chodzić, a gracze ze starym sprzętem muszą sięgnąć do kieszenie rodziców.
Nie zakładajmy więc, że teraz nie ma dobrych programistów i że tylko kiedyś
było super. Ja kiedyś też pisałem w assemblerze, ale teraz raczej już do
tego nie wrócę.

Mój kumpel z pracy od dziewięciu lat dłubie swój engine do gier 3D, jak
poznaliśmy się cztery lata temu byłem w szoku co wyczyniał, w tej chwili nie
jestem już na bieżąco z grami i zakładam, że najnowsze tytuły zostawiły go
już dawno z tyłu. Gdyby nie dłubał sam tylko sprzedał to np. ID Software czy
komuś z większych graczy zarobiłby kupę kasy, a tak to ma "tylko"
doświadczenie. Pytanie tylko ile można ciągnąć samemu projekt? Ja na jego
miejscu sprzedałbym wtedy to co miałem, a teraz zrobiłbym coś lepszego, ale
każdy robi jak uważa.



| Poza tym niestety nie widzą potrzeby optymalizowania, skoro pamięci i
| megaherców każdy ma dzisiaj jak lodu, to co tu optymalizować.
Ja bym stawiał jednak na to, że po prostu nie ma czasu na dopracowywanie
kodu, konkurencja goni i trzeba jak najszybciej wydać jak najładniejszą
wizualnie i efektowną grę. Zanim projekt zostanie zakończony i tak wyjdą
nowe karty graficzne i procesory więc gra i tak będzie wystarczająco szybko
chodzić, a gracze ze starym sprzętem muszą sięgnąć do kieszenie rodziców.
Nie zakładajmy więc, że teraz nie ma dobrych programistów i że tylko kiedyś
było super. Ja kiedyś też pisałem w assemblerze, ale teraz raczej już do
tego nie wrócę.


No właśnie, mi się też zdarzało wyklikiwać program w delphi czy innym
wisualu, bo to mi zajmowało dzień a nie tydzień roboty.
Podobnie z html-em. HTML-a w zasadzie znam, ale biegły nie jestem. Jak
mam zrobić jakiś front-end do moich skryptów, to zdarza mi się odpalić
jakiś wizualny "kompozytor stron www".

Jesli chodzi a karty grafiki to maki sa zawsze 3 kroki za blachami. Na
taki szit jak GeForce FX5200 tutaj robi sie wielkie galy


Eeee, chyba troszke przesadziles;) Nikt nie robi wielkich gal, tylko po
prostu takie karty z reguly wystarcza do tego co sie robi.

Ja bawie sie troszke w WWW, Flasha i PHP. Taka karta to dla mnie nawet
na wyrost jest;)

Wyjatkiem sa gracze, ale wydaje mi sie, ze tych w srodowisku Makowym
nie jest za wielu. Juz o tym bylo kiedys. jak chcesz grac to kup PSX 2
i z glowy;)


| Zachwycily mnie glosniki Harman Kardon Odyssey dolaczone do
| iMac'a.
| Czy ta sama firma wyposazyla eMac'a? Nikt nie potrafi mi odpowiedziec
| jednoznacznie na to pytanie. Na stronach apple podana jest tylko
| informacja "wysokiej jakosci".

W starych iMacach (z wyj. pierwszych modeli) byly wbudowane HK. Nie da sie
chyba porownac wbudowanych glosniczkow do stand-alone? Zwroc uwage na
sub-woofer, ktory mozesz dokupic.

| Jeszcze pytanie... Jak zachowuje sie ten monitor z obrazami
| szybkozmiennymi (np. filmy czy dynamiczne gry?). Nie chcialbym zostac
| z komputerem, ktory nie nadaza wyswietlac filmu.

Jedyna powazna roznica to kalibracja monitora, w tej chwili niedostepna na
plaskim panelu.

Jakosc wyswietlania zalezy od szybkosci karty graficznej, ilosci i jakosci
RAMu na tej karcie i szybkosci z jaka karta komunikuje sie z innymi
podzespolami komputera. Zapewniam Cie, ze grafika i gry, z wyjatkiem moze
'najciezszych' ustawien, beda chodzic jak brzytwa. A dedykowani gracze
wydaja male fortuny na najnowsze karty graficzne.

| iMac nie tylko zajmuje mniej miejsca na biurku, ale dzieki zmiennym
| ustawieniom pozycji ekranu jest o wiele bardziej ergonomiczny;
|
| Boje sie troche o wytrzymalosc tego ramienia, na ktorym znajduje sie
| monitor. Nikt nie wie jaka jest jego "zywotnosc".

Nie mam zdania, ale jeszcze nie spotkalem sie w zadnym z trzech brytyjskich
magazynow macowych z takim problemem. Akurat na jakosc wykonania komputerow
Apple nawet PC-ciarze nie narzekaja.

Pozdrawiam

Marky


Witam

    Dzisiaj w nocy zakosztowalem sobie granie w Unreal Tournament po
sieci.
Wspomniec tutaj musze ze moja gra odbywala sie na modemie ZOOM V.34 i
polaczenie bylo zrealizowane przy predkosci 33600 .
Po wlaczeniu Unreala i orzejsciu na opcje sieciowe programik
automagicznie wyszukal wszystkie servy dodatkowo podajac wartosc PING i
czy jest ENABLED czy DISABLED, i oczywiscie ilosc graczy, porzadkujac
wszystie wedlug wartosci pingu od najnizszego do najwyzszego.
Zalogowalem sie na jakims servie z pingiem 120 (byly nawet z pingiem 4
tylko ze nie bylo na nich zadnego gracza:( ) no i zaczalem cipac z
innymi.
Niesamowicie grywalna gierka ze swietnymi efektami zarowno wizualnymi
jak i dzwiekowymi. Mozna by znalezc jeden podstawowy minus tej gry a
mianowicie mala ilosc plansz BTW: az 4. Minus ten rekompensuje ich
jakosc i wykonanie oraz zakrecenie plansz. Ciupalem przez 2h od 24:00 do
2:00 i mimo ze troszkie skakalo czesciowo z winy mojej karty to i tak
zabawa byla przednia :))
Polecam zwlaszcza jak ktos ma sztywne lacze albo HIS'a :))

Rysiek


Ja uzywam na windows ME klienta microsoftowego bo novellowy mi sie nie dal
zainstalowac LOL niezle, co? Instalowalem protokol novell32bit ipx z
klientem, po resecie (wymaganym) juz tego protka nie bylo. I tak 20 razy.


 -------------------------------------------------------
Klienta M$ mozesz co najwyzej zmusic zeby sie kopnal po piwo - efekt - tez
taki jak wszystko .....

Do rzeczy - postawisz klienta NW np 3.21, 3.30 na *wnianym ME (toz to dla
graczy sytem) jezeli:

-masz w systemie karte dial-up - na czs instalacji - potem mozesz ja z
klientem M$ po piwo poslac - nie pamietam TID-a - ale sam to mialem i po
sprawie

- odwalisz NAV na bok jezeli jest - inny TID - tez numeru nie pamietam

i masz juz spoko - lacznie z login_scriptami itd...

Sam wtedy mozesz isc na piwo - zadowolony z uzyskanego efektu :-)

                                Jim DiGriz
                                (zdziwiony tym, ze ktos zaryzykowal ME na
stacje robocza) (mnie palanty za kare chyba tym obdarzyli na 2 sztukach)


Heh, czy nie jest to dość dziwne, ze Microsoft płaci na rzecz W3C
dziesiątki tysięcy dolarów rocznie, a ich przeglądarka... nie dość, że
chyba najpopularniejsza na świecie [...]


http://www.ranking.pl/  - ~ 78%, to nie jest chyba ;)

to gryzie się z tymi standardami na
każdym kroku? [...] żeby się pochwalić, że jest jego
częścią... Czy może coś ominąłem?


Jeśli już, to dołożyłeś - teorię spisku ;) Każdy gracz
na tym rynku w swoim żywotnym interesie musi być
na bieżąco i to jak najszybciej, to chyba oczywiste;
dodatkowo, kluczowe decyzje - o przekazaniu światu
rekomendacji nowego standardu - zapadają w jakimś
tam kluczowym gronie...

Natomiast pominąłeś kilka znaczących faktów
z historii browserów: po pierwsze, do czasu powstania
IE4 karty - jako wstrętny monopolista - rozdawała
firma Netscape; po drugie, przeglądarki Netscape z
nieszczęsnej serii 4.x do samego końca były _tragiczne_,
jeśli chodzi o jakiekolwiek standardy (i logikę w ogóle),
a IE4 był przy nich wzorowo ustandaryzowanym cudem;
po trzecie, kolejne wersje IE (5, 5SP1, 5.5) nieco po
tajniacku zyskiwały funkcjonalność zgodną z W3C,
do tego stopnia, że w momencie (rozpaczliwego
i przedwczesnego) debiutu Netscape Navigatora 6, czyli
de facto Mozilli (koniec 2000r.), w testach zgodności
DOM1/CSS/CSS2 nadal mocno prowadził prawie
nieznany u nas IE5.5 na Macintosha, a nie jaszczurka(!)

Nie lubię jak wszyscy pewnych praktyk, ale to chyba
troszkę usprawiedliwia obecność Billa G. w W3C...?

;)


| Heh, czy nie jest to dość dziwne, ze Microsoft płaci na rzecz W3C
| dziesiątki tysięcy dolarów rocznie, a ich przeglądarka... nie dość, że
| chyba najpopularniejsza na świecie [...]

http://www.ranking.pl/  - ~ 78%, to nie jest chyba ;)

| to gryzie się z tymi standardami na
| każdym kroku? [...] żeby się pochwalić, że jest jego
| częścią... Czy może coś ominąłem?

Jeśli już, to dołożyłeś - teorię spisku ;) Każdy gracz
na tym rynku w swoim żywotnym interesie musi być
na bieżąco i to jak najszybciej, to chyba oczywiste;
dodatkowo, kluczowe decyzje - o przekazaniu światu
rekomendacji nowego standardu - zapadają w jakimś
tam kluczowym gronie...

Natomiast pominąłeś kilka znaczących faktów
z historii browserów: po pierwsze, do czasu powstania
IE4 karty - jako wstrętny monopolista - rozdawała
firma Netscape; po drugie, przeglądarki Netscape z
nieszczęsnej serii 4.x do samego końca były _tragiczne_,
jeśli chodzi o jakiekolwiek standardy (i logikę w ogóle),
a IE4 był przy nich wzorowo ustandaryzowanym cudem;
po trzecie, kolejne wersje IE (5, 5SP1, 5.5) nieco po
tajniacku zyskiwały funkcjonalność zgodną z W3C,
do tego stopnia, że w momencie (rozpaczliwego
i przedwczesnego) debiutu Netscape Navigatora 6, czyli
de facto Mozilli (koniec 2000r.), w testach zgodności
DOM1/CSS/CSS2 nadal mocno prowadził prawie
nieznany u nas IE5.5 na Macintosha, a nie jaszczurka(!)


ja tylk osie zastanawiam jak IE moglo przejsc jakiekolwiek testy CSS2?


co mi się śni

na stacji ratusz ja minos i radamantys widzimy
męża ani; ania w żółtym swetrze jest z dziećmi
w ogrodzie na zdjęciu wsuniętym między strony
świata; głos mówi proszę odsunąć się od torów
ale mąż ani właśnie przestał słyszeć głosy za to
dobiega go melodia z musicalu west side story
(akustyka nowych wagonów furkotanie wstążek
powietrza dają efekt septymy małej i zejścia o
sekundę musicie posłuchać) there's a place
for us świszcze tunel z którego
nadjeżdża;

biorę oddech przed krzykiem jak się bierze
karty ze stołu ale niebo nie chce nowego
gracza; krew tryska z gardła stary sposób
uciszania by nie padły święte imiona a wielkie
tajemnice pozostały w tunelu z którego
nadjeżdża;

wymazany mąż ani z księgi tysiąca figur
ktoś musi do niej zadzwonić;
nam niewykreślonym
śnieg
wątpliwa łaska
nadal topnieje na wargach


- Reflex z opisu wygląda na wojnę.


Wycofuję się z tego, że Refleks = Wojna. Na pierwszy rzut
oka podobne, bo kładzie się karty z zakrytego stosu i coś
się dzieje, kiedy dwaj gracze wyłożą identyczne karty. Ale w
Wojnie następuje wtedy wojna i karty zabiera ostatecznie
ten, kto w wojnie ma wyższą kartę. A w Reflexie chodzi o to,
żeby zauważyć, że na stole leżą odkryte identyczne karty i
zabiera je ten, kto pierwszy to krzyknie.

Brzmi to dla kogoś znajomo?

Beta


Wycofuję się z tego, że Refleks = Wojna. Na pierwszy rzut
oka podobne, bo kładzie się karty z zakrytego stosu i coś
się dzieje, kiedy dwaj gracze wyłożą identyczne karty. Ale w
Wojnie następuje wtedy wojna i karty zabiera ostatecznie
ten, kto w wojnie ma wyższą kartę. A w Reflexie chodzi o to,
żeby zauważyć, że na stole leżą odkryte identyczne karty i
zabiera je ten, kto pierwszy to krzyknie.

Brzmi to dla kogoś znajomo?


Znam to jako "szybkiego Billa", ale nie mam pojęcia, czy to oficjalna nazwa
tej gry. Podejrzewam, że raczej nie...



Czy ktoś z was może grywa sobie codziennie po
kolacji w Monopol i może podzielić się ze mną banalną dla niego/niej
informacją, jaką funkcję pełni w grze ta karta? Będę wdzięczna.


W Monopolu, gra toczy sie dookola planszy.  Za kazdym minieciem "Go", kazdy
gracz zostaje zasilony $200.  Jesli natomiast wyladujesz na polu gdzie kaza Ci
pobrac kartke i dostosowac sie do niej, to wtedy gdy jest to "Go directly
to Jail; do not pass Go; do not collect $200", zostajesz pozbawiona tej
dotacji, tracisz swoja pozycje na planszy, i idziesz do wiezienia, z ktorego
wychodzisz na polu Go przy nastepnej kolejce, ale bez tych $200.

P.S. Aha, to ja może podam kontekst...

"Southern nights, give me a southern night anytime. Nothing like it on God's
green Ping-Pong ball. Smell the honeysuckle? Conects me directly - do not
pass Go - to my first kiss out on one of these county roads with... ale nie
uprzedzajmy faktów. :--------------------)


Chodzi jak najbardziej o natychmiastowe przekierowanie tak jak w grze
Monopol -- stad "do not pass Go" jest idiomem podkreslajacym "directly -- i
nic wiecej.  W Twojim tekscie, "Connects me directly" jest zintensyfikowane
nastepujacym je "do not pass Go", ot co.

                               -- Marek



 Na dowód przytaczam sztuczkę
karcianą,
| której nie mogłam rozgryźć przez całą dobę.

| http://www.caveofmagic.com/pickcrd2.htm

| Pozdrawiam
| Lama

hehe, fajna sztuczka :-)
wskazowka: zapamietaj wszystkie karty, a nie tylko jedna.


Bo to jest taka specjalna sztuczka dla takich wybitnie uzdolnionych osób jak
ja, które są w stanie zapamiętać na raz tylko jedną kartę. Zwłaszcza przy
brydżowej licytacji wprawiało to zawsze pozostałych graczy w rozczulenie. Mój
mąż, z solidną, acz amatorską brydżową przeszłością i syn, który gra w brydża
sportowo, rozwiązali zagadkę bez zaglądania do komputera, na podstawie opisu
tego "paranormalnego doświadczenia". :----------------)

Pozdrawiam
Aga
(dawno nie gralam w Monopol, ostatnio jakis czas temu z komputerem, fajnie
animowana gierka... ale po kilku partiach okazalo sie, ze bydlak oszukuje!!!
zawsze wygrywal, mial jakiegos sprytnego buga :-)


Może czytał w myślach? ;-)

Pozdrawiam
Lama



Yhy.
pas, trefl, dzwonek, pójdę otworzyć
grę rozpoczniemy od obci?gnięcia żołędzi
no i najważniejsze: dobremu graczowi impasy zawsze stoj?.


"W bridża można grać wszędzie, byleby karty się nie ślizgali"

-----

Flower Power

yankton (UIN 28556094)


O - to, to właśnie! Baba cię sprawdza.
Ja chyba bym jej powiedział tak - skoro nie chce pani dotrzymać naszej
umowy, to proszę BEZWZGLĘDNIE i BEZZWŁOCZNIE usunąć to co pani nawiozła na
mój grunt i doprowadzić działkę do poprzedniego stanu. A ja udaję się
właśnie do stosownych instytucji, aby złożyć zawiadomienie o popełnieniu
wykroczenia. Ma pani minutę na podjęcie decyzji.


Ja bym tak ostro od razu nie stawial sprawy. Ludzie musza miec jakas
mozliwosc wycofania sie z glupich decyzji, tak, zeby nie urazic ich
dumy. Jesli stawiasz kogos pod murem to trzeba sie liczyc ze sporym
oporem. Ja bym jej po prostu powiedzial, ze przyjecie tej ziemi
traktowalem jako sasiedzka przysluge, jesli chce za to zaplaty, to chyba
sie zle zrozumielismy i w takim wypadku prosze ja o usuniecie ziemi. I tyle.
Inna rzecz, w takich przypadkach nie nalezy ustepowac, swietny przyklad
dak Korwin-Mikke w swojej ksiazce o Brydzu. Podal przyklad, kiedy to
grajac towarzysko ze znajomymi ktos np. rzuci zla karte, w 90% nikt na
tym nie traci i gracze zgadzaja sie nie wyciagac konsekwencji. Raz na
100 razy ktos sie zle dolozy, przeciwnikom dzieki temu zepsuje np. gre o
szlema, albo jego obalenie, wiec oni protestuja i zadaja
zadoscuczynienia. Co wtedy robi osoba, ktorej wiele razy podarowalismy
taki "wybryk"? Ano jest swiecie przekonana, ze zostala poszkodowana, a
przeciwnicy sa wredni i chca wykorzystac sytuacje.



| Granie w brydża z kompem/przez internet to w ogóle IMHO jak sex z własną
| ręką - niby jak ktoś ma silną potrzebę, to może, ale jakoś brakuje
| tego bezpośredniego kontaktu z drugą osobą ;)

No toż właśnie mówię, że nawet nie ma w kogo rzucić krzeslem.
Piętnowałem tzw. AI w tych gierkach.


Mi nawet nie chodzi o miernotę graczy - sam jestem wszak amatorskim
brydżystą. Chodziło mi raczej o to, że nie lubię grać na kompie, czy to
z graczem komputerowym, czy to z normalnymi ludźmi - o wiele bardziej
lubię grę w normalnym świecie, normalnymi kartami...



Mi nawet nie chodzi o miernotę graczy - sam jestem wszak amatorskim
brydżystą. Chodziło mi raczej o to, że nie lubię grać na kompie, czy to
z graczem komputerowym, czy to z normalnymi ludźmi - o wiele bardziej
lubię grę w normalnym świecie, normalnymi kartami...


Zgoda, problem w tym, że coraz trudniej o normalne towarzystwo do gry.

Mam parę technicznych pytań do userów MSTS
Jaki macie sprzęt do tej gierki ?
Czy jest ktoś taki co ma ful wypas i cały czas dostrzega w tej grze
jakieś "przycinki"  ?

Ja mam kartę Matrox G550 procek 1.4 GHz  i niestety na trasie
LGV-Med wszystko to się nie wyrabia &#8211; wyraźnie widać że obrazy
nie są płynne i generalnie przy dużej ilości szczegółów wszystko
dostaje czkawki.
'Matrox G550, to nie jest karta dla graczy, OK, ale jak będę miał
coś mocniejszego to kiedyś może sobie w tą grę tak naprawdę pogram'
&#8211; tak sobie myślałem ...

No i ostatnio zmieniłem kartę na Matrox Parhelia  - cały czas nie jest full
wypas jeśli chodzi o 3D (ech ten Matrox), ale od G550 jest ona mocniejsza
co najmniej 10x !

Po założeniu owej karty zdębiałem - jest jeszcze gorzej, wręcz tragicznie !
O co tu chodzi ?
Odnoszę wrażenie, że jaką kartę bym nie wstawił zawsze będzie źle
co najmniej tak, jakby ta gra w ogóle nie wykorzystywała możliwości karty ....

Inny temat to sama trasa LGV-Med.
http://perso.wanadoo.fr/lucweb/lgvmed/fr/default.htm
czy ktoś może mi przypomnieć co zrobić, abym zaraz na początku gierki
nie dostawał hamowania awaryjnego ?
sprawa dotyczy tylko Win XP, wiem, że był na to jakiś patch &#8211; nawet go sobie
zaaplikowałem, ale niestety musiałem XP instalować od nowa i za cholerę
nie mogę go teraz znaleźć :(
Czy ktoś, kto  bawi się w LGV-Med i ma XP może mi w tym pomóc ?

Rafał



Dobry gracz, nie rzuca asow na samym poczatku gry, tylko trzyma
do samego konca. Czasem nie rzuca ich wogole.


    W takim razie chcesz udowodnić geniusz amerykańskich specjalistów od
PsyWar? Sądzisz, że przewaga braku informacji o losie dykatora jest większa
niż zysk z ujawnienia faktu jego śmierci, bądź schwytania?

Lapiesz?


    Rozumiem. Niemniej jednak wyeliminowanie ważnych "kart" w irackiej
talii, czyli synów Saddama Husajna nie było powiązane z jakimiś ważnymi
wydarzeniami. Moim zdaniem zbyt skupiasz się na poszukiwaniu zależności w
miejscach, gdzie ich nie ma. Do tego brak potwierdzenia śmierci Osamy ibn
Ladena czy samego Saddama Husajna bardzo negatywnie świadczy o
amerykańskich działaniach w Afganistanie czy Iraku - głowa węża nie została
odcięta. Nawiązując do karcianej przenośni - to nie as, to raczej gorąca
karta, którą należy jak najszybciej odrzucić.

    REMOV


No własnie mowie przezciez ze w Korei koszty byłyby duzo większe ;)


Racja :O) Przepraszam.

Ale pomysl sobie jakby to wygladało w tv: zamiast migawek z frontu-zdjęcia
ze schronu, albo reportaz jak przewraca sie jakis seulski WTC komu to
zawdzieczamy?naszym drogim sojusznikom z ameryki


Dokładnie. Tu karty rozdawać będą obie Koree.
Reszta graczy nie ma chyba dobrego wyjścia, jeżeli nie chce nabroić...


Ja znam trochę prostszą wersje.

Jedna osoba prowadząca.
Od jednej do trzech kart czerwonych czyli mafii, zależy ilu jest graczy,
mafii zawsze powinno być znacznie mniej.
Jeden joker czyli szeryf.
Reszta czarne czyli miasto.

Szeryf może w nocy zadać po cichu (np. palcem) pytanie czy dany osobnik jest
z mafii, jeśli chce może przekazać informacje że jest szeryfem i kto jest z
mafii, nie można kłamać że jest się szeryfem.

Uwaga: grać tylko w odpowiednim towarzystwie, w nieodpowiednim może dojść do
rękoczynów :).



| var
|   losuj : array [1..100] of integer;
|   Label1.Caption:=IntToStr( random(losuj) );

Parametrem funkcji random ma być liczba. Co chcialeś osiągnąć pisząc to?

--
Pozdrawiam, rfs


program losuje po 7 kart dla 3 graczy a resztę zostawia w tzw. MUSie
karty mają być ułożone od najmniejszej do największej.

Wymyśliłem żeby wszystkie karty umieścić w tablicy z której będę losował...
jeszcze nie wiem jak zrobić żeby się nie powtarzały i jak je posortować...
na początek muszę je wylosować


| Wielkie dzięki za podpowiedź.
| Pomijając fakt że ten "algorytm" jest strasznie długi to nie działa
| poprawnie (wyświetla w kilku labelach te same karty). Czy ma ktoś pomysł
jak
| rozwiązać ten problem?

Podaj dokladnie o co Ci chodzi (opisz problem) to zobaczymy.

pozdrawiam,

WAC.


Program losuje po 7 kart (z talii 24) dla 3 graczy a resztę zostawia w tzw.
MUSie
Karty mają być ułożone od najmniejszej do największej.



znaczkami. Aż się kiedyś zacząłem zastanawiać czy sensownym byłoby
stworzenie języka programowania opartego na polskim, a nie angielskim.


Pozamieniaj sobie słowa angielskie na polskie i będziesz miał oparcie na polskim.
Jakie ma znaczenie samo słowo -- czy pochodzi z angielskiego, polskiego, czy zulu-gula?
Ważne jest to, co się kryje pod tym słowem. Podobnie nie musisz znać ,,prawdziwych'' nazw
kart, gdy grasz w brydża czy w coś podobnego. Wystarczy, abyś znał zależności między tymi
kartami i abyś nazywał kolory tak samo, jak inni gracze.

Gorzej jest z językiem ,,ludzkim'', bo miesza się zbyt mocno z rzeczywistością.
Na dodatek znajomość słów jest przydatna w gramatyce czy nawet ortografii.

Moim zdaniem można nie znać angielskiego ni w ząb, a jednak radzić sobie
z angielskawą terminologią, która się kryje w językach programowania.
Inna sprawa, że wcześniej czy później programista taki nauczy się angielskiego
przynajmniej w stopniu podstawowym.



Pozamieniaj sobie słowa angielskie na polskie i będziesz miał oparcie na polskim.
Jakie ma znaczenie samo słowo -- czy pochodzi z angielskiego, polskiego, czy zulu-gula?
Ważne jest to, co się kryje pod tym słowem. Podobnie nie musisz znać ,,prawdziwych'' nazw
kart, gdy grasz w brydża czy w coś podobnego. Wystarczy, abyś znał zależności między tymi
kartami i abyś nazywał kolory tak samo, jak inni gracze.



jak w Excelu, instrukcje języka programowania były zależne od języka
programisty. To byłoby całkiem wykonalne, wszak języki programowania
są formalne i można nawet by je tłumaczyć jeden w drugi zależnie od
preferencji użytkownika. Trzeba by kiedyś wcielić ten pomysł w życie.
Mogło by być ciekawie.


Jakub Bogusław Jagiełło schrieb:

| Pozamieniaj sobie słowa angielskie na polskie i będziesz miał oparcie
| na polskim.
| Jakie ma znaczenie samo słowo -- czy pochodzi z angielskiego,
| polskiego, czy zulu-gula?
| Ważne jest to, co się kryje pod tym słowem. Podobnie nie musisz znać
| ,,prawdziwych'' nazw
| kart, gdy grasz w brydża czy w coś podobnego. Wystarczy, abyś znał
| zależności między tymi
| kartami i abyś nazywał kolory tak samo, jak inni gracze.

jak w Excelu, instrukcje języka programowania były zależne od języka
programisty. To byłoby całkiem wykonalne, wszak języki programowania
są formalne i można nawet by je tłumaczyć jeden w drugi zależnie od
preferencji użytkownika. Trzeba by kiedyś wcielić ten pomysł w życie.
Mogło by być ciekawie.


kiedyś były wersje Basica z wersjami lokalnymi. Za starych czasów
(studia), na stareńkiej Odrze (1325 chyba) istniał sobie system Minimop
a w nim język programowania Jean. Miał angielską, niemiecką i francuską
wersję. A tłumaczenie, na przykład w C czy C++ możesz załatwić
preprocesorem, tylko słownik zrobić. ewentualnie mogą być problemy z
haczykami, ale to kwestia preprocesora.

Waldek


izastanow sie dobrze do czego Ci ten komputer potrzebny. Jesli do
gierczenia w najnowsze wynalazki - to owszem - kup sobie nowke.

Jesli jednak chcesz odebrac poczte, gg, stronki poprzegladac, to wydanie
powyzej 600 zł za jednostke centralna to po prostu wrzucenie kasy do
klopa i spuszczenie po niej wody. Mowie zupelnie powaznie.
obok mnie stoi wlasnie komp do netu:
P III 900MHz
ponad 700MB RAM
Elsa Gloria PCI
2 dyski po 20GB
jakis dzwiek zintegrowany, karta USB 2.0, sieciowka
Nagrywarka DVD

Calosc kosztowala niecale 550 zeta, zre 30W z gniazdka (sam komp)
dziala szybko i sprawnie. Doskonaly.


No akurat dobrym może graczem nie jestem ale przy HDTV  mój sprzęt niestety
nie wyrabia już przy tym formacie, szczególnie jak biorę na 264 kompresję.


Serdecznie zapraszam na grę literacką miejską- szukanie śladów miejsc,
które grają w powieści E.Nizurskiego "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".

Wystarczy wydrukować sobie kartę do gry (dostępna pod adresem:
wziąć długopis i jutro około 10:00 (max do 14:30) wyruszyć na spacer.

Do odnalezienia 5 punktów.
Zadania są sporo łatwiejsze (liczymy się z tym, że do grup wiekowych
graczy od 20 do 50 lat tym razem dołączyć mogą dzieciaki w wieku
bohatera książki) niż na grze śladami Nikodema Dyzmy i punkty mniej
rozrzucone po mapie.

Więcej szczegółów pod podanym powyżej adresem.


Witam!

Niedawno zaczołem przerabiać prawdopodobieństwo i jeszcze nie za bardzo
wszystko rozumiem. Więc moze mi ktoś wytłumaczyć jak rozwiązać to
zadanie "krok po kroku"?

Z talii liczącej 52 karty gracz losuje jedną kartę. Jeśli jest to karta
czerwona rzuca monetą, jeśli pik rzuca kostką. Jeśli rzuca monetą wygrywa 5 zł
wtedy, gdy wypadnie orzeł. Jeśli rzuca kostką wygrywa 20 zł wtedy, gdy
wypadnie "szóstka". Jakie jest prawdopodobienstwo, że grając w te grę dwa
razy, wygra co najmniej 20 zł ?

Z góry dziekuję i pozdrawiam.


Treść zadania:
Z talii liczącej 52 karty gracz losuje jedną kartę. Jeśli jest to karta
czerwona rzuca monetą, jeśli pik rzuca kostką. Jeśli rzuca monetą wygrywa 5 zł
wtedy, gdy wypadnie orzeł. Jeśli rzuca kostką wygrywa 20 zł wtedy, gdy
wypadnie "szóstka". Jakie jest prawdopodobienstwo, że grając w te grę dwa
razy, wygra co najmniej 20 zł ?

Jakie jest prawd. że wylosował kartę czerwoną, a jakie, że pika?


kartę czerwoną; 26/52=1/2
pika; 14/52=1/4

Jakie jest prawd. że wyrzuci orła, a jakie, że 6 na kostce?


orzeł; 1/2
6 na kostce; 1/6

Czy prawd. tego, w momencie, kiedy już rzuca, zalezy od wylosowanej karty?


w momencie rzutu juz nie

Jakie jest prawd. wygrania 5 zł, a jakie 20 zł?


wygrania 5 zł; 1/2*1/2=1/4
wygrania 20 zł; 1/4*1/6=1/24

Ile można wygrać za jednym razem?


konkretnie to nie wiem jak policzyć, od 0-20zł.

Pozdrawiam


Treść zadania:
Z talii liczącej 52 karty gracz losuje jedną kartę. Jeśli jest to karta
czerwona rzuca monetą, jeśli pik rzuca kostką. Jeśli rzuca monetą wygrywa 5

wtedy, gdy wypadnie orzeł. Jeśli rzuca kostką wygrywa 20 zł wtedy, gdy
wypadnie "szóstka". Jakie jest prawdopodobienstwo, że grając w te grę dwa
razy, wygra co najmniej 20 zł ?

| Jakie jest prawd. że wylosował kartę czerwoną, a jakie, że pika?

kartę czerwoną; 26/52=1/2
pika; 14/52=1/4

| Jakie jest prawd. że wyrzuci orła, a jakie, że 6 na kostce?
orzeł; 1/2
6 na kostce; 1/6

| Czy prawd. tego, w momencie, kiedy już rzuca, zalezy od wylosowanej karty?
w momencie rzutu juz nie

| Jakie jest prawd. wygrania 5 zł, a jakie 20 zł?
wygrania 5 zł; 1/2*1/2=1/4
wygrania 20 zł; 1/4*1/6=1/24

| Ile można wygrać za jednym razem?
konkretnie to nie wiem jak policzyć, od 0-20zł.

Dobra , trzeba Cię naprowadzić .Z treści zadania wynika , że aby wygrać co


najmniej 20 zł należy w jednym z dwóch "przebiegów" gry wygrać co najmniej jeden
raz 20 zł.Prawdopodobieństwo wygrania dokładnie jeden raz 20 zł policz z
rozkładu dwumianowego , to samo zrób dla dwukrotnego wygrania 20 zł , a
następnie oba prawdopodobieństwa zesumuj.

                                            Pozdrawiam



Książeczki owej od lat nie mam fizycznie, ale w głowie mi siedzą nadal
pewne jej skrawki.

Mamy dwóch graczy. Pierwszy gracz wypisuje na kartach n różnych liczb -
na każdej karteczce po jednej i kładzie karty twarzą w dół na stosie.
Drugi gracz, może dowolnie zmienić kolejność tych kart w stosie, jednak
nie zaglądać pod spód karty na liczby. Kiedy to zrobi pierwszy gracz
kolejno ściąga z wierzchu karty i je odsłania. Zadaniem gracza drugiego
jest powiedzenie w pewnym momencie "stop". Jeżeli właśnie odsłaniana
karta będzie miała największą wartość ze wszystkich, to gracz drugi
wygrywa X, wpp. traci Y.

Przy jakich wielkościach X i Y gracz drugi powinien zgodzić się na grę ?


Zadanie bylo( chyba dalej jest tylko ja juz tego zbioru nie mam dlatego dla
mnie "było" :))  )
w zbiorze zadan Steinhausa troche w innej postaci.
Jakis ksiaze otrzymuje kolejno N ofert ( w ksiazce bylo chyba 100)
prezentow.
Moze przyjac tylko jeden.
Obdarowywany ma powiedziec , ktory prezent przyjmuje w momencie
ofiarowywania.
Jaka strategie ma przyjac aby zmaksymalizowac  szanse wybrania
najcenniejszego.

Odpowiedz  byla, ze powinien "odpuscic N/3 lub N/e ( tego nie pamietam),
zapamietac najcenniejszy z tej partii i przyjac pierwszy ktorego wartosc
bedzie
wieksza od tego zapamietanego.

H.D.



Zadanie bylo( chyba dalej jest tylko ja juz tego zbioru nie mam dlatego dla
mnie "było" :))  )
w zbiorze zadan Steinhausa troche w innej postaci.
Jakis ksiaze otrzymuje kolejno N ofert ( w ksiazce bylo chyba 100)
prezentow.
Moze przyjac tylko jeden.
Obdarowywany ma powiedziec , ktory prezent przyjmuje w momencie
ofiarowywania.
Jaka strategie ma przyjac aby zmaksymalizowac  szanse wybrania
najcenniejszego.


Twoje zadanie jest trudniejsze o kilka oczek (na szybko nie mam nawet
rozwiązania).

U mnie fakt, że drugi gracz mógł dowolnie poprzekładać karty był
istotnym uproszczeniem. U Ciebie tak łatwo nie jest - obdarowujący np.
mogą się złośliwie tak zmówić, aby najcenniejszy prezent zawsze dawać
jako pierwszy.

mp



Twoje zadanie jest trudniejsze o kilka oczek (na szybko nie mam nawet
rozwiązania).


Nie moje ! Byc moze Steinhausa :))

U mnie fakt, że drugi gracz mógł dowolnie poprzekładać karty był
istotnym uproszczeniem. U Ciebie tak łatwo nie jest - obdarowujący np.
mogą się złośliwie tak zmówić, aby najcenniejszy prezent zawsze dawać
jako pierwszy.


Zakladamy pelna losowosc.
To znaczy najcenniejszy moze byc  pierwszy ale moze tez byc ostatni.
W zadaniu chodzi o maksymalizacje szansy najcenniejszego.
Nie pamietam czy  fakt niewybrania najcenniejszego nalezy uznac za pozycje
przegrywajaca.
a jedynie ze mniejszy prezent, a to moze miec istotny wplyw na strategie.
Nie pamietam jak to bylo liczone.
Jak juz zwracalem uwage w innym watku, jednoznacznosc kryterium wyboru
ma wplyw na wynik ( rozwiazanie).

Moze ktos dysponuje tymi zadaniami to podpowie :))
ale ciekawsze jest samemu stanac przed takim wyborem :))

Dzisiaj mam pewne watpliwosci do tamtego rozwiazania,
dlatego chetnie bym go zobaczyl jesli ktos dysponuje tym zbiorem.

H.D.



Lepiej:

(4 po 4) 4^52 - (4 po 3) 3^52 + (4 po 2) 2^52 - (4 po 1) 1^52.

To sie chyba nazywa "wzor wlaczen i wylaczen".


4^52 - to znaczy kazdej karcie wybieramy gracza?
(4 po 3) - to znaczy bierzemy trzech graczy z czterech mozliwych i potem
kazdej karcie jednego z nich przypisujemy (poprzez 3^52)

tylko troche nie rozumiem tu tych minusow i plusow...wzor czy tez zasade
"wlaczen i wylaczen" mam tu przed oczami ale hm... moze jakis maly
komentarzyk?:)

pozdr.
Piotr


Talia 52 kart, wartosc asa - 4 punkty, krola - 3, damy - 2, waleta -
1, pozostalych po zero. Rozdajemy na czterech po trzynascie kart.
Jakie jest prawdopodobienstwo, ze dwaj oznaczeni gracze dostana
dokladnie n punktow? Ze w k rozdaniach dostana srednio n punktow?
Itd.

Nie znalazlem dobrego sposobu na to zadanie, wiec zaprzaglem do niego
peceta. Tenze wyliczyl mi, ze prawdopodobienstwo tego, ze w
trzydziestu rozdaniach srednia wyniesie od osiemnastu do dwudziestu
dwoch punktow, jest rowne zaledwie okolo 93%. Co wiecej, wyniki sa
asymetryczne (tzn. dla osiemnastu mamy prawdopodobienstwo inne niz dla
dwudziestu dwoch), roznica wystepuje juz na drugiej cyfrze znaczacej.

I teraz moje pytania. Czy jest mozliwe, ze bledy zaokraglen spowoduja
tak wielka asymetrie? (Program wykonuje okolo piecdziesieciu tysiecy
dodawan.) I czy jest mozliwe, ze z prawdopodobienstwem az 7% otrzymamy
srednia wieksza od 22 lub mniejsza od 18? (Przy podniesieniu liczby
rozdan do 48 wynik poprawia sie w sposob malo znaczacy).

PS. To nie jest zadna praca domowa; po prostu zastanawialem sie, o ile
sposob gry w brydza "na tabelke" jest sprawiedliwszy od klasycznego
zapisu robrowego.

Maciej Bójko



Talia 52 kart, wartosc asa - 4 punkty, krola - 3, damy - 2, waleta -
1, pozostalych po zero. Rozdajemy na czterech po trzynascie kart.
Jakie jest prawdopodobienstwo, ze dwaj oznaczeni gracze dostana
dokladnie n punktow? Ze w k rozdaniach dostana srednio n punktow?
Itd.

Nie znalazlem dobrego sposobu na to zadanie, wiec zaprzaglem do niego
peceta. Tenze wyliczyl mi, ze prawdopodobienstwo tego, ze w
trzydziestu rozdaniach srednia wyniesie od osiemnastu do dwudziestu
dwoch punktow, jest rowne zaledwie okolo 93%. Co wiecej, wyniki sa
asymetryczne (tzn. dla osiemnastu mamy prawdopodobienstwo inne niz dla
dwudziestu dwoch), roznica wystepuje juz na drugiej cyfrze znaczacej.

I teraz moje pytania. Czy jest mozliwe, ze bledy zaokraglen spowoduja
tak wielka asymetrie? (Program wykonuje okolo piecdziesieciu tysiecy
dodawan.) I czy jest mozliwe, ze z prawdopodobienstwem az 7% otrzymamy
srednia wieksza od 22 lub mniejsza od 18? (Przy podniesieniu liczby
rozdan do 48 wynik poprawia sie w sposob malo znaczacy).

PS. To nie jest zadna praca domowa; po prostu zastanawialem sie, o ile
sposob gry w brydza "na tabelke" jest sprawiedliwszy od klasycznego
zapisu robrowego.


hmm... za duzo w brydza gramy ? ;)

Nie martw sie, mi kiedys przyszlo 29 punktow na jednej rece a i tak wynik
byl slabiutki... Ciekawi mnie jakie jest na to prawdopodobniestwo... :)

                Delfino


Mam ogromną prośbę. Zadanko jest z rachunku prawdopodobieństwa
i za nic w świecie nie mogę sobie z nim poradzić, chociaż na
pierwszy rzut oka wydaje się proste. A oto jego treść:
Gracz wybiera losowo 5 kart z talii liczącej 24 (czyli od 9-ek).
Jakie jest prawdopodobieństwo, że:
a) wylosował parę.
b) wylosował dwie pary,
c) wylosował strita małego.
(chodzi oczywiście o pokera).
Co do punktu a) to mam następującą hipotezę:

                 / 4       / 20
                |      | + |        |
                  2 /        3  /
P(A)=      ---------------------    x  6  przypadków
                      / 24
                     |        |
                       5  /
Czy chodzi o coś taiego,
i czy dwa pozostałe podpunkty mają iść w tym samym
kierunku?
Będę niezmierenie wdzięczny za pomoc!


(Nawiasem, w moim poście miało być "A już z Audigy*2*...")

| TERAZ ogłosili że biorą się ostro do pracy?!? No to ładnie...

A kiedy się mieli brać? Dopiero w tym roku platforma 64-bitowa zaczyna  
być
popularna


GPRS, EDGE etc. teraz zaczynają być popularne, a w firmie, w której  
pracowałem, programiści klepali firmware do urządzeń wykorzystujących te  
technologie jakieś 4 lata temu. Znaczy się, gdy technologia zbłądza pod  
strzechy, musi być już dobrze opanowana- inaczej "procent reklamacji" może  
być dramatycznie wysoki.

SDK dla Win 64-bit powinny być dostępne od jakich +- 2 lat, weź pod uwagę  
(choć tu mogę się mylić), że Win Server 64-bit jest na rynku ze 2 lata.
W momencie ogłoszenia dostępności systemu wszyscy powinni od razu  
udostępnić odpowiednie stery, a jakoś u WinFasta do mojej karty TV nie  
widzę... I ciekawe czy dalej będą w WinXP stery do mojej poczciwej SCSI,  
bo na producenta nie liczę, etc, etc.

Gdy 64-bit się dobrze zadomowi, akurat będzie czas na kolejną wymianę  
sprzętu :)
Zresztą np. gracze wybór mają prosty- Athlon64- i problem z głowy.

L.


hejka
    szukam dwoch chetnych osob  (lub  wiecej,  to  sie  bedzie  turnieje
 rozgrywac ) znajacych reguly gry "kanasta"  lub  latwo  przyswajajacych
 reguly gier karcianych.

    dla nieznajacych tematu: kanastga to gra w  karty  -  4  osoby  -  2
 pary. gra sie dwiema taliami z 6 jokerami. gra  wciaga  i  zaleznie  od
 przyjetych regul (10tys/15tys) moze  trwac  od  godziny  do  jakis  8-9
 godzin na partie.
    najwazniejsze  cechy  gracza  to  w  zasadzie   b.   dobra   pamiec,
 porozumienie z partnerem i umiejetnosc bezblednego bluff'owania.

depesz

    p.s. w razie zainteresowania moge wklepac  dokladne  zasady  gry  io
 udostepnic na sieci.



W dniach 15 - 16 grudnia (piątek - sobota) zapraszam do wyruszenia
śladami przedwojennej powieści Tadeusza Dołęgi Mostowicza -"Kariery
Nikodema Dyzmy".


Więcej szczegółów na stronie:
http://www.1944.pl/index.php?a=site_text&id=2014&se_id=12805

tamże pojawi się karta do gry do pobrania w piątek (15 XII) o 12:00.

Finał sobota (16XII) godz. 18:00, pokaz filmu "Jak to się robi" Marcela
Łozińskiego w Kinie Muranów, dla graczy, którzy dotarli do finału.


Witam,

accelerator to sprytna biblioteka dla platfrormy .net ktura pozwala na
wykonywanie obliczen na gpu (akceleratorze graficznym). po co to robic ?
powud jest prosty - dzisiejsze karty dla graczy maja o wiele wieksza moc
obliczeniowa niz procesory gluwne. hodzi o arhitekture wielopotokowa
(oczywiscie cpu tez to maja ale nei na taka skale). inna kwestia jest o
wiele szybsza komunikacja miedzy gpu a pamiecia karty - nawet do 16 Gb/s
(hmm muj cpu<ram nie ma nawet 1Gb/s z tego co pamietam ;p)


Moje doswiadczenia w tej sprawie (dokladniej - mojego studenta): jesli
pracuje sie na w miare niskim poziomie (C/C++), mozna na GPU przyspieszyc o

skompilowanym z (automatycznym) wykorzystaniem SSE2. Oczywiscie chodzi o
pewne konkretne zadania, ale w temacie grupy: mapy Kohonena i PCA.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


nie zawsze.
zakłada również że do niej nie dojdzie, bo ma dzisiaj lenia.
to raczej natura prowadzi grę  z człowiekiem.


Jasne że tak , ale o tym jaką drogę ,z podsuwanych przez naturę, wybierze
czlowiek zalezy od niego.
Natura rozdaje karty , ale o tym czy warto np impasować ocenia gracz.

skoro piszesz że zwykle to teoria ci sięlekko rozmywa:)


Używam słowa zwykle gdy reguła sprawdza się często ale nie zawsze.

Ruszając na nieznany teren człowiek ryzykował wiele , ale mógł też wiele
zyskać. Myślę m/n  o odkrywcach Wyspy Wielkanocnej.:-))


Twoje przemyślenia są bardzo sensowne, i mniej więcej o to samo kłócili
się
fizycy przez połowę XX wieku. Kwestię istnienia "zmienny ukrytych", które
wiążą ze sobą wyniki pomiarów splatanych obiektów rozstrzygnął dopiero
Bell
w latach 60' (teoretycznie, bo praktycznie zostało to zrobione w latach
80').
Teraz już wiemy że pierwszą możliwość trzeba odrzucić.

Warto poczytać o tym tu:
http://www.berlinet.de/schmelzer/PG/Bell.html

| Cała ta sprawa przypomina mi grę w trzy kubki - zawsze podnoszę kubek,
pod
| którym kulki nie ma - czy dowodzi to upiornej teleportacji cząstki
"kubek
| bez kulki"? Bo - jeśli kubki byłyby kwantowo splątane, to według tych
| niesamowicie sensacyjnych artykułów dostałbym tę kulkę, podnosząc
dowolny z
| trzech kubków
Albo nie dostałbyś tej kulki podnosząc dowolny z kubków, jeśli twój
przeciwnik dobrze zaplanowałby grę.


Czyli zgodnie z tym doświadczeniem, odpowiedzi graczy nadal zachowują pewien
losowy (nieoznaczony?) charakter, przez co nie łamią zasad gry, tylko je
trochę naginają, poprzez podwyższenie prawdopodobieństwa dobrej odpowiedzi?
Czyli, pomiedzy nimi istnieje pewna zależność, która wprowadza nowy,
"deterministyczny" element do czysto losowej gry, nie zaburzając
jednocześnie zasady, że obaj nie mogą wiedzieć niczego z całkowitą
pewnością. Teoretycznie znając pozycję jednej czarnej karty,
prawdopodobieństwo, że trafię czerwoną będzie większe.

Pozdrawiam
Ben


Czyli zgodnie z tym doświadczeniem, odpowiedzi graczy nadal zachowują pewien
losowy (nieoznaczony?) charakter, przez co nie łamią zasad gry, tylko je
trochę naginają, poprzez podwyższenie prawdopodobieństwa dobrej odpowiedzi?
Czyli, pomiedzy nimi istnieje pewna zależność, która wprowadza nowy,
"deterministyczny" element do czysto losowej gry, nie zaburzając
jednocześnie zasady, że obaj nie mogą wiedzieć niczego z całkowitą
pewnością. Teoretycznie znając pozycję jednej czarnej karty,
prawdopodobieństwo, że trafię czerwoną będzie większe.


W tym akurat przypadku tak. Ale są też doświadzenia z układami trzech
splątanych qubitów (tzw GHZ) - czyli trzech kotów w identycznym stanie, choć
nieustalonym przed pomiarem. Wtedy zdarza się że można uzyskać wyniki
całkowicie sprzeczne z sytuacją klasyczną - to znaczy wynik pomiaru, który
klasycznie musiałby dać zero, tu da zawsze jeden.
A więc chociaż dla gracza widzącego tylko jedną kartę wynik dalej jest
całkowicie losowy, możliwe są korelacje między kartami nieistniejące w świecie
klasycznym.



W tym akurat przypadku tak. Ale są też doświadzenia z układami trzech
splątanych qubitów (tzw GHZ) - czyli trzech kotów w identycznym stanie, choć
nieustalonym przed pomiarem. Wtedy zdarza się że można uzyskać wyniki
całkowicie sprzeczne z sytuacją klasyczną - to znaczy wynik pomiaru, który
klasycznie musiałby dać zero, tu da zawsze jeden.
A więc chociaż dla gracza widzącego tylko jedną kartę wynik dalej jest
całkowicie losowy, możliwe są korelacje między kartami nieistniejące w świecie
klasycznym.


O, podaj jakis link.... :-)

pozdrowienia

krzys
 zaciekawiony a leniwy


| mBank traci udział w rynku. Pytanie nie jest czy pójdzie na śmietnik,
| tylko kiedy.

A skad takie przekonanie?


1. Brak atrakcyjnej oferty depozytowej, uważam, że przede wszystkim to ten
bank wykończy.
2. Brak rozwoju produktów kredytowych, mBank wydaje się skupił się wyłącznie
na "kartach na podpis z limitem 10 tysięcy".
3. Tragicznie niska jakość obsługi, jednak ludzie są coraz bogatsi i coraz
więcej oczekują, a nie problemów na każdym kroku, byle by tylko było tanio.

W banku zostaną użytkownicy Allegro dokonujący tych swoich transakcji po
piętnaście pięćdziesiąt. Rachunków o charakterze wyłącznie rozliczeniowym
będzie mnóstwo, kasy mało.

mBank nie ma czym przyciągać nowych klientów, może tylko powoli tracić
starych. Ostatnim argumentem może być SFI (chyba to samo mamy w Multi) i
eMakler (tutaj uważam wykończy ich Alior z tym swoim o/n), który zresztą też
się od dawna nie rozwija i został dramatycznie w tyle za praktycznie
wszystkimi innymi bankami. No więc może zostaną jeszcze Gracze Giełdowi z
kapitałem obrotowym pinć tysięcy.

Istnieje też na pewno grupa przedsiębiorców, dla których mBiznes jest dobrą
ofertą jako rachunek rozliczeniowy. Ale znowu, rachunków może być dużo, kasy
raczej mało.

Naprawdę mam pełne przekonanie, że ten bank jest skazany na zniknięcie z
rynku w ciągu około 2-3 lat. Ewentualnie zostanie takim zombie jak Inteligo.

marekz



Sam kurs jest dość atrakcyjny, Visa ma niezłe kursy bo jest dużym graczem na
rynku walutowym. Musisz jednak zwrócić uwagę, czy poza kursem twój bank nie
pobiera jeszcze prowizji od przeliczenia.


Kazdy pobiera, jesli waluta rozliczeniowa jest inna niz waluta konta
karty. Przeciez zaden bank nie ma rownych kursow kupna i sprzedazy
dla takich celow.

Jakie jest zrodlo informacji o prowizji w wysokosci 1-5% przy
przewalutowaniu przez VISA lub MC?


Nie oczekiwałem wiele - oferta podobna do Polbanku (czyli prosta, tania i
bez ukrytych haczyków), ale z profesjonalną obsługą (której w tym greckim
oddziale brakuje). Wyszedł (jak na razie) niezbyt tani marmurek w stylu
WBK czy ING. Oj nieładnie, nieładnie...


Zwroc uwage, ze gdy wchodzil Polbank konkurencja nie glupiala dokonujac
chaotycznych posuniec. W tej chwili sa one tlumaczone raczej kryzysem, ale
jeszcze pare miesiecy temu wlasnie 2 nowymi graczami z akcentem na Alior,
ktory sie otwieral tak jakos od wakacji i otworzyc nie mogl.

W moim przekonaniu przy obecnej konkurencji bank musi miec co najmniej 1
mocny punkt w swojej ofercie. Lukas ma najwyzej oprocentowane KO, ING
zgarnal klientow jako pierwszy w lokatach 3-miesiecznych, Getin daje jako
jedyny darmowe przelewy z KK, GE oddaje 1,5% na KK za zakupy i 2,5% za
paliwo, mbank jest darmowy calkowicie i chetnie rozdaje KK za podpis, Multi
ma lokate strukturyzowana bazujaca na modnym obecnie inwestowaniu w zloto,
PKO BP najwieksza baze klientow detalicznych, a BZ WBK mozliwosc zakladania
nieograniczonej liczby KO i karte bezstykowa. Mozna mnozyc. Co ma Alior,
czego nie ma w lepszej formie w zadnym innym banku?

Ten overnight jest malo zrozumialy dla mnie - praktyka pokaze co autor mial
na mysli.


Dawno temu - jeszcze w czasach glebokiej komuny - byla taka gra - nazywala
sie Gielda - najpierw gralismy na studiach nia zwyczajna talia kart -
pozniej zrobilismy sobie wlasna gre.
Cztery rodzaje akcji, ktore sie kupowalo lub sprzedawalo, karty rozdawane
graczom, ktore zmienialy kursy akcji (wedlug roznych zasad - nie bede sie
zaglebial w szczegoly).
Podstawowa wiedza jaka wtedy usyskalismy to ta ze granie przeciwko komus,
moze przyniesc tylko straty graczom.
Najlepsza strategia byl totalny egoizm, czyli patrzenie tylko na swoja
taktyke i swoj zarobek.
Podobnie powinno byc i  na prawdziwej gieldzie - nigdy nie zazdroszcze tym
ktorzy kupili jakis papier wczesniej (taniej) i sprzedali pozniej (czyli
drozej).
Jesli jestem o cos zly, to tylko o to ze czasami poniosa mnie nerwy i
zamiast z zelazna konsekwencja realizowac to co sam wymyslilem (bez wzgledu
na to czy jest to madre czy beznadziejnie glupie) zaczynam robic jakies
nerwowe ruchy.
Jak to sie mowi - pospiech wskazany jest tylko przy lapaniu pchel.
Wymyslilem sobie jakas swoja strategie - napewno sa o wiele lepsze, ale ta
moja sprawdza sie, wiec nie widze powodu - na razie, by jej zmieniac. A ze
ktos inny zarobi w tym samym czasie, dysponujac podobnym kapitalem - o wiele
wiecej ode mnie? Bardzo dobrze - zycze kazdemu takiemu graczowi jeszcze
wiekszych zarobkow i nie zazdroszcze.
Moze to troche metafizyczne - ale wierze w to, ze dobra energia przyciaga
dobra energie - a zla przyciaga zla.

Ted


Przeciąga się kwestia zdobycia inwestora dla Walcowni Rur Jedność (WRJ),
nieukończonej, trwającej ponad ćwierć wieku inwestycji w Siemianowicach
Śląskich. Jednocześnie nasila się rywalizacja między dwoma dużymi graczami
zainteresowanymi przejęciem zakładu. Jeden to rosyjski TMK Global (dawniej
Sinara), drugi na świecie producent rur m.in. na potrzeby przemysłów
naftowego, energetycznego, budownictwa. Drugi to giełdowa spółka Alchemia,
kontrolowana przez Romana Karkosika, właściciela m.in. Huty Batory -
przypomniał "Puls Biznesu".

23 czerwca będzie kolejne starcie &#8212; na walnym zgromadzeniu udziałowców WRJ
Serwis. &#8212; Potwierdzam, zwołaliśmy kolejne walne &#8212; mówi Marian Uherek, prezes
Towarzystwa Finansowego Silesia (TFS).

Decyzje przed nami ale emocje i decyzje wydaja sie byc jednoznacznie
zabarwione w barwy narodowe....i patosu nie mozna sie wstydzic!!!!!
pozdr
kroovka
Oczywiscie liczac iz jest pare Osob ktore tez tu zagladaja szukajac
opinii "drobnych" inwestorow.
Moze uda sie utrzymac mosty przyszlej potego hutniczej niezbedznej by jeszcze
miec szanse rozdawac karty na rynku paliw i energii.  



Ja tez juz coraz mniej bede sie tutaj udzielac. Przenosze cala swa uwage na
nasze forum :)
Tak wiec niektorzy nie beda musieli znosic mojego widoku. Piotr Kuczynski
juz dawno temu chyba dal sobie spokoj, bo cos dawno go tu nie widzialem. A
teraz ja dolacze do niego. Juz dawno powinienem byl to zrobic.


Sen anala... być guru dla siebie i rzeszy otumanionych graczy... tam, gdzie
nie znajdzie się żaden typ typu "wan";) co te guru_nolotne prognozy
sprawdzi... i skonfrontuje z rynkową rzeczywistością... i upuści trochę
powietrza z nadmuchanych bufonów... (nie bierz tego do siebie, Malin:)

A ja miałem taki sen: śniło mi się forum, forum traderów, skutecznych
traderów, tylko skutecznych traderów, którzy w tym roku zapłacą podatek,
jakikolwiek podatek ale od zysków na giełdzie... I ten podatek, t.j. PIT
potwierdzony przez US będzie kartą wstępu na to forum... To odfiltruje
wszystkich papierowych guru. I wszystkie szczeniaki z demopiaskownicy  
demogracza choć realmaklera Huntera... i pozostałych tępych gówniarzy...

Ach, co to był za sen...:)))...(w rzeczywistości przeczytałem ten pomysł na
liście bankier.pl ale nie pamietam autora, sory, to gwoli sprawiedliwości;)

Pozdr.
wan



Polski tytul "Spekulant"


Kilka tygodni temu, zdaje się w TVP1 obejrzałem wspaniały film pt
"Hazardziści".
Chodzi o graczy w karty a konkretnie w pokera ale uważam, że koniecznie ten
obraz powinni obejrzeć wszelkiej maści inwestorzy z forexowcami włącznie.



| Polski tytul "Spekulant"

Kilka tygodni temu, zdaje się w TVP1 obejrzałem wspaniały film pt
"Hazardziści".
Chodzi o graczy w karty a konkretnie w pokera ale uważam, że koniecznie ten
obraz powinni obejrzeć wszelkiej maści inwestorzy z forexowcami włącznie.


A czy ma ktos może ten film wypalony na płytce i może podrzucić pocztą?
Koszta zwracam oczywiście.



Kilka tygodni temu, zdaje się w TVP1 obejrzałem wspaniały film pt
"Hazardziści".
Chodzi o graczy w karty a konkretnie w pokera ale uważam, że koniecznie ten
obraz powinni obejrzeć wszelkiej maści inwestorzy z forexowcami włącznie.


Jeśli sie myle, to pytanie pewnie wyda się głupie:
Czy w tym filmie gra takich dwóch facetów, którzy chcą ograć dwóch
bogaczy, ale im się to nie udaje i muszą budować mur?

Jeśli tak, to ozłotę tego kto mi ten film załatwi.

Jakieś 7 lat temu go widziałem i byłem po prostu zafascynowany...

Pozdrowienia
Wiktor


Kilka tygodni temu, zdaje się w TVP1 obejrzałem wspaniały film pt
"Hazardziści".
Chodzi o graczy w karty a konkretnie w pokera ale uważam, że koniecznie
ten
obraz powinni obejrzeć wszelkiej maści inwestorzy z forexowcami włącznie.


Taa ... bardzo ciekawy film, naprawde super !!! Podobalo mi sie zwlaszcza,
stwierdzenie (cytuje mniej wiecej z pamieci), ze poker to nie hazard, bo
gdyby tak bylo, to w mistrzostwach swiata, nie stawaliby ciagle ci sami
ludzie na podium. Cos w tym pewnie jest ...
Jesli juz o filmach rozmawiamy, to polecam rowniez Amok
http://film.wp.pl/p/film.html?id=709&h=3899958
Niestety sam go nie mam, a na sieci raczej nie znajdziecie ... :(


| Chodzi o graczy w karty a konkretnie w pokera ale uważam, że koniecznie
ten
| obraz powinni obejrzeć wszelkiej maści inwestorzy z forexowcami


włącznie.

Chodzi o ten film
http://www.filmweb.pl/Hazardzi%B6ci,film,opis,aa=521,fbinfo.xml

p.s. Zobacz co masz z kodowaniem textu, bo straszny balagan sie robi ...


Ciao

Nikt nie odpada, gracze pozostaja w grze, tylko ich karty sie zmieniaja

Teraz wieksza szansa na dogadanie sie (lub inne/lepsze rozwiazanie:-))

Pozdrowko

Loser


| Ciao

| Oj troche dlugo trzeba bylo na to czekac

| Ale przeczytajcie moje owczesne przemmyslenia jeszcze raz i przeczytajcie
| komunikat dot Wiednia :-))

| Pozdrowko

| Loser

Tzn., ze co? Vivendi odpada z gry i Solorz rozdaje karty? Czy jakas inna
interpretacja? Pzdroovka. Ritchie.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



Ciao

Nikt nie odpada, gracze pozostaja w grze, tylko ich karty sie zmieniaja

Teraz wieksza szansa na dogadanie sie (lub inne/lepsze rozwiazanie:-))

Pozdrowko

Loser

| Ciao

| Oj troche dlugo trzeba bylo na to czekac

| Ale przeczytajcie moje owczesne przemmyslenia jeszcze raz i
przeczytajcie
| komunikat dot Wiednia :-))

| Pozdrowko

| Loser

| Tzn., ze co? Vivendi odpada z gry i Solorz rozdaje karty? Czy jakas inna
| interpretacja? Pzdroovka. Ritchie.


Bardzo bym chciał żeby to był dobry komunikat, ale z tego co zrozumiałem to
opócz dotychczasowych dwóch graczy czyli Elektrim/Solorz i DT teraz pojawił
się trzeci, a mianowicie Vivendi. Nie wróży to dobrze. Po pierwsze dlatego
że teraz mogą się dogadywać w nieskończoność, po drugie to Vivendi też
będzie chciał chapnąć coć dla siebie.


Zwycięzcą jest Marek Burkot z Mielca, którego wirtualny portfel przyniósł aż
72,5 proc. zysku. Wirtualna nie będzie za to nagroda - pan Marek wyjedzie z
Warszawy hondą
http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=803800&dzial=010301

Patrząc na portfel zwycięzcy naszej zabawy, widać, że jego trzon stanowiły
duże, stabilne spółki: Orbis, KGHM, Bank Pekao

szwagier ?  :)))

---- W ogonie wlekli się zwłaszcza gracze, którzy postawili wszystko na
jedną kartę i wypchali swoje wirtualne portfele akcjami walczącego o
przetrwanie Elektrimu.
---skąd ja to znam ?  :)))
z bazy na szortach    dochodzacej nieraz do + 15 %  !!!!    :)))

----------------
Gracze najchętniej inwestowali wirtualne pieniądze w akcje Netii, Prokomu,
Elektrimu, TP SA oraz Agory.

----
przeczytał za was
Jara



has been fingerprinted by j.m.:

Pomyślałem, że odżałuje 100 zł na "legendarną
jakość obrazu" G400 i jak będzie gorzej,


Nie no, sam obraz na pewno nie powinien być gorszy...

| Ważna jest jeszcze głębia.

Maksymalna oczywiście. Coś mi się obiło o uszy że w iksach nie ma
prawdziwego trybu 32bpp i jest jakoś udawany.


Dla większości kart 32bpp to i tak "24bpp + padding byte". X-owe
sterowniki się zwykle jedynie dostosowują. W 32bpp jest dużo marketingu,
tak jak w mierzeniu wielkości dysków wielokrotnościami 1000, a nie 1024.

Ale nawet licząc 1280x1024x4 = 5 MB czyli jakby dla 2D 16 MB jest
bardziej niż wystarczające.


Mhm.

Jednak mi chodziło o DRI, 3D, opengl i jakieś tajemnicze
zaklęcia o rozmiarach tekstur w README.DRI.


DRI zechce zżerać trochę pamięci dla siebie, grafika 3D zapewne będzie
wymagała double-buffering (a może nawet triple-buffering?), do tego
tekstury... Chociaż myślę że w normalnych warunkach powinno się wszystko
zmieścić w tych 16MB. Ew. możesz pokombinować czy tej karcie nie da się
ramu rozszerzyć. Wtedy mógłbyś, o ile się sprawdzi, dołożyć jej potem
trochę pamięci w razie problemów. Zakładając że ceny pamięci będą
sensowne (wątpię) i że same kostki będą gdzieś dostępne (też wątpię).

co będzie jak zapragnę pierwszy raz w życiu w Quake zagrać?


W razie czego pozostaje zawsze zrestartowanie X-Serwera w niższej
rozdzielczości/niższym bpp.

| Biorąc pod uwagę że nie powiedziałeś w ogóle co jest nie tak, to taka
| zamiana ma sens jak najbardziej, o ile zapakujesz starą kartę do
| dmuchanej koperty i prześlesz ją mi ;)

Przy takich założeniach musiałbym uznać Twoją opinie za mało
miarodajną :-)


Nie no, dlaczego ;)
Po prostu wydaje mi się, że już teraz masz bardzo zacną kartę. O ile
jest w pełni sprawna, oczywiście.

Chodziło mi o to, czy w moich zastosowaniach odczuję różnicę
wydajności.


Tak, drastyczny spadek fps w 3D. Matroksy raczej nie są kartami dla
domowych graczy. Mają koszmarnie niekorzystny przelicznik fps/zł.

Wysilone nastawy - kontrast poniżej 90% daje obraz nieużyteczny. Ale
to chyba cecha wszystkich współczesnych monitorów.


Niestety. Wygląda na to że dla większości producentów liczy się już
tylko płaskość kineskopu i długość przekątnej. Nawet wysoka cena
monitora nie gwarantuje już porządnej jakości.


: Między DLinkami Ci nie działa na więcej niż 11Mb?
: Tak. Jeden to G+ a drugi Extreme.

Pewnie dlatego używam Cisco... ;-)

: Rozruch i wymiana pakietow zaczyna sie od 11 :/

To trochę się poddaję. Ale fakt faktem, różne niespodzianki są w tych
DLinkach.
Osobiście bardzo odradzam, ale są i zwolennicy...

: No ta, tylko wtakim razie po co placic 200 pln za karte jak mozna 80 :)

Sam sobie odpowiedz ;-)
Po co masz mi dać 80zł, skoro możesz mi dać 200? ;)

: Problem jaki napotkalem jeszcze w polaczeniu 11 pomiedzy
: Broadcomem a tym Extrem dotyczy skaczacych pingow podczas gry online.
: Szaleja one od 90 do 200 (zmiany po kilka razy w ciagu sekundy).
: Probowalem wszystkiego, z marnym skutkiem.

No i raczej nic nie zdziałasz. Na tanich SOHO zawsze tak będzie.
Radio nie przepuszcza zbyt dużo pakietów, a gry typu kłejki czy inne
kanterstrajki przesyłają dość dużo pakietów UDP na sekundę (zależnie od ilości
graczy) i trochę zaczyna to rzęzić.
Ale pamiętaj, że ping nie jest wyznacznikiem czegokolwiek, bo w dalszym ciągu
możesz mieć możliwość zasysania 400kB/s...

: WLAN w sumie potrzebny mi jest tylko do wygodnego korzystania z sieci
: na Lapie, zastanawiam sie jednak czy w cholere tego nie rzucic
: i nie kupic drugiej sieciowki za 20 pln do PC do polaczenia z nbookiem
: :
:
: Tylko wtedy mnie czeka zabawa w budowanie infrastruktury sieciowej
: i jakis maly Switch.

Ja to bym się nie poddawał, do laptopa WiFi to super sprawa. Tylko ze sprzętem
kapkę wtopiłeś ;-)
Ba, mogłeś kupić jakieś cuś z allegro na 5GHz w wersji USA i byś miał parę
MB/s i działałoby dość ładnie.

m.



Zeby nie bylo ze ja neguje ray-tracing, ze jestem przeciw czy cos
takiego...
Ja jestem jak najbardziej za! Gdyby karta uzywala do renderingu
ray-tracingu a nie klasycznej grafiki to bylo by zajebiscie.



gdyby za np. piec lat byla to technika dominujaca. Po prostu rozwoj
sprzetu musi dogonic wymagania techniczne -- 10 lat temu mialbym
klopoty z uwierzeniem w dekodowanie video w locie na domowych
komputerach, a teraz kazdy z tego korzysta. :-)

Engine'y renderujace sa teraz tak skomplikowane ze to poprostu glowa mala.


Nie przesadzajmy, skomplikowanie jest na poziomie sposobu implementacji
sztuczek przyspieszajacych obliczenia, sama idea jest od dawna znana -- to
jest konkurs pt. "kto to zrobi lepiej". :-)

To raczej dowodzi tylko jednego: zlozonosc obliczeniowa ray-tracera
jest duzo wieksza niz klasycznego renderera


Nie, zlozonosc asymptotyczna moze byc nawet mniejsza, ale RT
ma bardzo wysoki czynnik staly ukryty w notacji asymptotycznej.
Klasyczne procesory nie sa dobrze dopasowane do specyfiki
liczenia RT, dlatego porownywanie programowego ray-tracera
dzialajacego na zwyklym CPU ze sprzetowym GPU, ktory
optymalizowal sztab ludzi nie ma wielkiego sensu. Poza tym
pisalem juz, ze wiekszosc czasu w RT (90-95%) zajmuje
wyszukiwanie obiektow przecietych przez promien, w pozostalych
5-10% zamyka sie caly koszt obliczen, m.in. wyznaczenie koloru
punktu itd.

i o ile mozemy oczekiwac ciaglego wzrostu prekosci kart 3D lub
procesorow, to napewno ray-tracer nigdy nie bedzie szybszy od
klasycznego renderera.


Bedzie, gdy liczba obiektow do narysowania bedzie duza.
A poki co obecne sceny nie licza np. 5 mln. trojkatow, wiec
z kilkunastoma tysiacami renderer klasyczny poradzi sobie
zanim RT zacznie cokolwiek liczyc. ;-) Pozniej za to latwo
zapchac klasyczny sprzet zwiekszajac zlozonosc sceny,
a RT to wlasciwie wsio rawno -- to tylko czynnik rzedu log n,
zalezy jakiego algorytmu przeszukiwania przestrzeni uzyto.

Bo gdyby byl, to by juz dawno stworzono do tego karte dla graczy.


Obecna technologia na to jeszcze nie pozwala, ale podejmuje sie juz
proby przelamania monopolu ukladow klasycznych na  rynku kart
graficznych. Wiecej optymizmu, ja juz widzialem pewne wyniki badan
nad "interactive ray-tracing" (oczywiscie "goscinnie", grafika to nie moja
dzialka) i powiem, ze robily wrazenie. Co prawda liczyl to klaster
kilkunastu pecetow, no ale... :-)

    Pozdrawiam
    Piotr Wyderski



| A tak przy okazji. Kiedys byly kooprocesory arytmetyczne. Czemu nie ma
| ich teraz? Jesne, ze technologia w koncu pozwolila upakowac w jednym
| scalaku wszystko co trzeba ale wyobrazalem sobie cos w rodzaju
| rownoleglego, potokowego i uniwersalnego kooprocesora arytmetycznego.
| Takie lepsze 3D now, MMX, SSE2 itp. Lepsze, bo uklad nie ma
| skomplikowanej logicznej budowy, tylko mase "liczydel" i na te liczydla
| mozna poswiecic wiecej miejsca niz w zwyklym CPU.


Uprzedzam, ze jako nie-elektronik cyfrowy i nie-specjalista od architektury
systemów mogę być naiwny ale:

1. wiekszy koszt


Nie dodajemy "ekstra", kolejnego chipa tylko modyfikujemy architekture PC.
Liczba scalakow, tranzystorow nie musi sie zwiekszac. IMO -- w tym celu
trzeba sie porozumiec i miec troche wizji a glówni gracze na rynku to stare
firmy nastawione *tylko* na zysk.

2. brak potrzeby (jaki procent uzytkownikow PC naprawde cos liczy)


Czasy jednego czarnego Forda mamy chyba za soba...A za 5-10 lat przeciętny
użytkownik może będzie mogł przehandlować swoje flopsy. Znowu moja tania
futurologia ;).

3. problemy techniczne (synchronizacja, jakas szybka magistrala pomiedzy
procesorem glownym a tym koprocesorem)


I to jest jakiś argument. Żeby go zbić powinienem zaprezentować uniwersalne
i przyzwoite rozwiązanie...Trochę to trudniejsze niż spamowanie listy.

| W takim przypadku system mialby standardowa jednostke do obliczen
| wektorowych. Bo akcelerator 3D choc dobry, to jednak jest specjalizowany
| a chyba nie ma standardowych spsobow kozystania z niego. Zly pomysl?

czytalem gdzies w sieci o przetwarzaniu dzwieku wlasnie przy uzyciu
procesora karty graficznej.


Ale ja bym wolal, żeby po #include <math.h byly standardowo dostępne
operacje wektorowe. Bez wstawek asm, bez wnikania co teraz Nvidia lub ATI
uznały za trendy a co jest passe. Ale to już nie kwestia samej architektury
PC tylko tego co jest a czego nie ma w danym języku.

a to wlasnie wygooglalem: http://graphics.stanford.edu/projects/brookgpu/


Ciekawe. Takie rzeczy rodza sie na uniwersytetach a po latach dowiadujemy
sie, ze właśnie jakaś firma właśnie zrewolucjonizowala, opatentowała...



telekomunikacyjnych jak Alcatel czy Avaya obecnie tez dostarczaja
rozwiazania IPPABX jak chocby Ayaya IP Office czy jak to sie tam nazywa.



U nas owszem telefonia IP z reguly kojarzona jest z "tanim dzownieniem
przez internet" ala skype ale telefonia IP to tak naprawde rozwiazania
wewnetrze.


Wiem, widziałem, uruchamiałem. Zarówno 'wydzwanianie' jak i
'wewnętrzne' "po ip". Nawet jakieś super chan_skype instalowałem bo
klient chciał po skype na miasto wychodzić.

(analogowa badz wyposazona w systemowe aparaty cyfrowe)
A czy mozna mowic o kupieniu calosci? Skoro w gruncie rzeczy nie ma jednego
podmiotu ktory moglby powiedziec ze ma wszystkie prawa do softu i
sprzedawal kompleksowe rozwiazanie.


No właśnie mniej więcej w/w to mój punkt widzenia: masz albo ootb kilku
dostawców mających wszystko, albo jakieś składaki.

uzytkownikow budowanych w oparciu o klastry CCM, gdzie mozna korzystac z
tych samych aparatow wiec firma spokojnie moze migrowac z malych rozwiazan
do globalnego systemu.


Aparatów? Nawet karty rozszerzeń (hm karty linni miejskich/wewnętrznych
w nomenklaturze PABX) da się przekładać, ba dostawcy starają się mieć to
wszystko tak zrobione aby wymiana z centralki min na max to wymiana
"karty CPU", ot wszystko jakoś ładnie przemyślane i złożone w schludną
całość.

przystawki 7914, i nie wykorzystasz wielu funkcji jakie dalaby Ci platforma
Cisco (ot chocby korporacyjna ksiazka telefoniczna czy funkcjonalnosc
"presence").


I tutaj z Asteriskiem wygrywa nawet aparat systemowy Panasonica :)
Choćby proste 2 kolorowe diodki, czy zintegrowany system DECT. Owszem są
ludzie którzy używają VoIPoWIFI, ale "starzy gracze" raczej zostają przy
systemach DECT (przynajmniej jeśli o dystrybutorów chodzi).

| W interesach zawsze ponosi się _jakieś_ ryzyko,
Jasne, ale w zdrowej firmie dazy sie do jego minimalizacji.


Dokładnie, dodaj do tego że kupując Cisco firm/ludzi które mogą/będą to
wspierać masz na pęczki. Co do losów asteriska, to partnerów jest ciut
mało.

kd,


http://www.killernic.com/KillerNic/ co o tym myslicie gracze sie ucieszą :]

sw_admin


|  Czy w srodowisku amigowym nic wiecej godnego uwagi listy sie
| nie wydarza?

| Prawda jest taka, ze, niestety, nic sie nie dzieje. :(

 Bez przesadyzmu... zaglądasz czasami na amigowe newsy ?


Codziennie Execa, WFMH i Czechow. Inne co pare dni. :)

 Bo to że na grupie nic się specjalnie nie dzieje chyba problemem
 nie jest...


:))))))))
Oczywiscie, ze to zaden problem. Ale z nudow ludzie robia sie
nieznosni. W dawnych czasach uzadzalo sie walki gladiatorow, teraz
tego nie ma, wiec ludzie tluka sie miedzy soba. ;-)

Hem... A moze by tak uzadzic deathmath'a w queja miedzy
Lesiem a Garrym? ;-)))))))))

| Nie ma nowego sprzetu.

 Mhm... a jakiego rodzaju sprzętu Ci brakuje ?


Hmmm... Niech sie zastanowie... kazdego? :)

Nie traktuj tego tak doslownie - to co mam (060) mi wystarcza,
brak mi tylko jakies karty gfx. Ale marzy mi sie sytuacja z rynku
pecetowego. Dziesiatki kart graficznych, setki innych...
Ehh... Nic tylko przebierac. ;-)

| Nie ma nowego softu.

 Mhm... jakiego rodzaju "nowy soft" masz na myśli ? Do
jakich celów ?


Jak wyzej - porownuje do sytyacji po "przeciwnej stronie frontu".
Rynek Amigowy skurczyl sie tak strasznie,
ze wydanie jakiejs gierki staje sie nie lada wydazeniem.

| Nie ma o czym dyskutowac, wiec staropolskim zwyczajem skaczemy
sobie do gardel. :(

Nie tylko tą jedną grupą amigowcy żyją...


Zgadzam sie z kolega. :)

...środowisko amigowe się
kurczy, ot co...


Ano, niestety. A te sytuacje moze zmienic jedynie pojawienie
sie nowego sprzetu, oraz conajmniej 3 bezsensownych mordobic
miesiecznie.

Choc czy ten "nowy sprzet" bedzie jeszcze Amiga i czy przecietnych
graczy mozna zaliczyc do "srodowiska amigowego" to temat na zupelnie
osobna i (znajac te grupe) bardzo dluga dyskusje. ;-)

Zdroofka,
Vitek


Hello Vitek,

| Nie ma nowego sprzetu.

|  Mhm... a jakiego rodzaju sprzętu Ci brakuje ?
Hmmm... Niech sie zastanowie... kazdego? :)
Nie traktuj tego tak doslownie - to co mam (060) mi wystarcza,
brak mi tylko jakies karty gfx. Ale marzy mi sie sytuacja z
rynku pecetowego. Dziesiatki kart graficznych, setki innych...
Ehh... Nic tylko przebierac. ;-)


 Mhm... przecież nie zmieniasz hardware co miesiąc... ale fakt,
że w momencie kupna warto by mieć jakiś rozsądny wybór...

| Nie ma nowego softu.

|  Mhm... jakiego rodzaju "nowy soft" masz na myśli ? Do
| jakich celów ?
Jak wyzej - porownuje do sytyacji po "przeciwnej stronie
frontu". Rynek Amigowy skurczyl sie tak strasznie, ze wydanie
jakiejs gierki staje sie nie lada wydazeniem.


 Fakt, że z uwagi na nieco leciwy sprzęt gfx najnowsze PeCetowe
produkcje raczej w wersji amigowej się nie ukażą... ale gierki to
margines... jak ktoś chce będzie męczył amigowe starocie, co wcale nie
znaczy, że kiepskie... poza tym ostanio pojawiło się kilka nowych gier
amigowych: Exodus, Earth, NightLong, SimonSorcererII, Payback...

| ...środowisko amigowe się
| kurczy, ot co...
Ano, niestety. A te sytuacje moze zmienic jedynie pojawienie
sie nowego sprzetu, oraz conajmniej 3 bezsensownych mordobic
miesiecznie.


 AmigaONE naszą nadzieją...

Choc czy ten "nowy sprzet" bedzie jeszcze Amiga i czy
przecietnych graczy mozna zaliczyc do "srodowiska amigowego" to
temat na zupelnie osobna i (znajac te grupe) bardzo dluga
dyskusje. ;-)


 Podłączasz starą płytę do AmigiONE i problemu nie masz...

                         Copyright (c) by Darek      A.D. 2001



Używasz OS4 na Amidze (klasycznej)? Interesowałaby mnie różnica w
wydajności/prędkości działania w porównaniu z MicroA1 i Amigą One


Tak, mam takze AmigaOS 4.0 na mojej A1200 z BlizzardPPC 603e/200 MHz
i 128MB RAM. Do tego mam Mediatora PCI z 16 MB Voodoo 3, jest takze
FastATA MKII. W tym artykule

http://amigaos.pl/artykuly/amigaos_4_na_A1200.html

w punkcie trzecim opisalem "Wrażenia z użytkowania (okiem posiadacza
mA1)".

Logiczna kolejnosc powinna byc dla kazdego Amigowca taka, ze
najpierw powinien uzywac AmigaOS 4.0 na klasycznym sprzecie
z PPC, a potem przesiadac sie na Amige One. W moim wypadku bylo
odwrotnie, wiec siadajac obecnie do tego systemu na 603-ce czuje
sie tak, jakbym sie przesiadl z bolidu F1 na jakas bryczke. Po kilku
godzinach mozna sie oczywiscie przyzwyczaic do czasu reakcji calego
systemu, ale tak to wyglada. Co ciekawe podobne odczucia
mam uzywajac systemu Windows - normalnie, czy tez przez Remote Desktop
pod Amiga One. Dla kogos kto jednak jest przyzwyczajony do AmigaOS 3.9
na 040, czy 060 bedzie fajnie, szczegolnie na BVision/CVision.
Jak wiemy w Mediatorze pod AmigaOS 3.x karty korzystaja z pamięci

sterownikow dla Mediatora. W klasycznym AmigaOS 4.0 tylko kernel jest
inny, steroniki dla kart graficznych i innych kart PCI sa takie same
jak w AmigaOS 4.0 dla Amigi One. Na Mediatorze grafika potrafi wiec
"przymulic" np. podczas szybkiego przewijania strony WWW.

Dobrym porownaniem jest takze OWB - pod G3 800 MHz strony laduja
sie obecnie prawie tak samo szybko jak na IBrowse, a pod 603 200 MHz
mozna (doslownie) isc na kawe. ;) Wszystkie duze
(np. gra Battle of Wesnoth) produkcje w SDL na 603-ce
sa nieuzywalne. Na mikrusie biegaja az milo. Mysle, ze
nie tylko predkosc samego procesora ma tutaj znaczenie, ale
takze predkosc pamieci. Dlatego uwazam, ze na A4000 z CSPPC
bedzie z tym o wiele, wiele lepiej. Przy czym nigdy "na zywo"
nie widzialem AmigaOS 4.0 na A4000.

Jak ktos chce zobaczyc na wlasne oczy Amige One i A1200/BVision
z AmigaOS 4.0 to bedzie okazja 10 maja w Gliwicach.
Przy okazji bedzie mozna zagrac w niesmiertelnego Sensible Soccera:

http://www.exec.pl/wydarzenie.jsp?nid=3596&Polaczone_GGUA_i_Polish_Se...

Liczymy, ze bedzie okolo 60-70 osob. Oczywiscie Amigowcy beda w
mniejszosci
(beda glownie gracze w SS z calej Polski), ale nadarza sie fajna okazja
do pokazania AmigaOS 4.0 i Amigi.


"Maciek Pasternacki"

Nie wiem, czy uda mi się rzeczowo, pewnie bardziej intuicyjnie wyjdzie
(nie mam siły myśleć po dwóch godzinach prób zmuszenia do działania
*naraz* karty graficznej zwykłej, Herculesa na ISA, sieciówki na
ISA-PNP, sieciówki na PCI, nagrywarki CD i zwykłego czytnika CD, na
sprzęcie sprzed ok. 5 lat).  Ale spróbujmy.

| tygrys z niczego

| gdy lara croft dostrzegła że żyje wśród tekstur
| stała się człowiekiem

Tu trafia. Tu jest dobrze i przyciąga.  Dalej mamy:

| widząc jej wahanie w tle się rozpadłeś

Niejednoznaczne -- ,,w tle się rozpadłeś'', czy ,,jej wahanie w tle''?
Czy oba naraz?  Nie mogę się gramatycznie dookreślić względem tej
linijki.


Tu gramatyka podpiera konstrukcję - to kluczowy moment gdy gracz staje się
postacią z gry. Stawiasz więc prawidłowe pytanie "Czy oba na raz?", bo to
punkt osobliwy. Bóg schodzi między śmiertelników - przybiera jakąś dostojną
postać adekwatną do środowiska i widać tylko jego kocie oczy w gęstwinie -
liczy na to, że zostanie nieodkryty w niedoskonałej bitmapie tekstur:

| jak dwa żółte pixle w teksturze dżungli lśniły twoje oczy
.....
| to był błąd że prawdziwość i jej świata naturę
| oceniłeś na podstawie rozdzielczości
| jest tyle czułości w jej dłoni
| gdy gładzi zdjętą z ciebie skórę


niedocenił "przeciwnika" ?

Bo wciągnął mnie pomysł, implementacja mimo wszystko potwierdziła (to,
co wytykam, to są zgrzyty w IMHO ogólnie rzecz biorąc udanej całości),
punkt widzenia itd.  Po prostu coś mnie w nim poruszyło, nie do końca
chciałbym się sobie w mózg wkręcać, żeby odpowiadać, co.


Czyli nie było tak wcale chybione. Dzięki

BB
_____



Justyna pozwoliła sobie popełnić co następuje:

co mi się śni

na stacji ratusz ja minos i radamantys widzimy
męża ani; ania w żółtym swetrze jest z dziećmi
w ogrodzie na zdjęciu wsuniętym między strony
świata; głos mówi proszę odsunąć się od torów
ale mąż ani właśnie przestał słyszeć głosy za to
dobiega go melodia z musicalu west side story
(akustyka nowych wagonów furkotanie wstążek
powietrza dają efekt septymy małej i zejścia o
sekundę musicie posłuchać) there's a place
for us świszcze tunel z którego
nadjeżdża;

biorę oddech przed krzykiem jak się bierze
karty ze stołu ale niebo nie chce nowego
gracza; krew tryska z gardła stary sposób
uciszania by nie padły święte imiona a wielkie
tajemnice pozostały w tunelu z którego
nadjeżdża;

wymazany mąż ani z księgi tysiąca figur
ktoś musi do niej zadzwonić;
nam niewykreślonym
śnieg
wątpliwa łaska
nadal topnieje na wargach


Jakoś nie-sennie tu, raczej klatka-stop, obraz po obrazie,
dźwięk po dźwięku, splecione z myślami, wrażeniami - wszystko
dzieje się wprawdzie po kolei ale i naraz, bardzo szybko.
Nie odnajduję tu snu, może dlatego, że dla mnie tak wygląda
rzeczywistość.

Razi natomiast minos i radamantys - nie wiem po_co_ci_oni_potrzebni.
A "święte imiona" i "wielkie tajemnice" ... patetyczne? Nie umiem znaleźć
lepszego słowa.

Tym niemniej przemawia do mnie gonitwa myśli, ten specyficzny, tak dobrze
mi znany splot faktów i skojarzeń.

an mi





Na konferencji prasowej przedstawiającej "chłopca znikąd" Marcinkiewicza
jako kandydata na pierwszego premiera IV RP J.Kaczyński zapytany, czy
wejdzie do rządu odpowiedział, że to było by dziwne, bo jest przełożonym
pana Marcinkiewicza w partii i nie może być jednocześnie jego podwładnym w
rządzie.

Czyli mamy premiera, który ma swojego przełożonego

Potem L.Kaczyński melduje prezesowi wykonanie zadania. Czyli pierwszy
prezydent IV RP też ma swojego szefa.

I na koniec to, co juz mnie osłabiło kompletnie:

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3002352.html
"Expose premiera w TV Trwam i w Radiu Maryja"

W poprzedniej RP premier wygłaszał expose w Sejmie, a w IV RP w Radiu
Maryja.
Czyli co? Votum zaufania też O.Redaktor będzie teraz udzielał, bo jest dla
premiera ważniejszy od Sejmu?


Czego się spodziewałeś. Sądzisz, że to niegdysiejsze TKM to takie "wyrwane
z kontekstu"? Guzik wyrwane z kontekstu - pamiętam tamte sytuacje i nikt mi
nie wmówi, że było inaczej.
Mamy do czynienia z cynicznymi graczami, którzy zagrali o wszystko i wygrali
praktycznie wszystko, co było do wygrania, ale nie dla naszego dobra, czy
pomyślności - dla realizacji swoich ambicji i wizji.
Postarali się pozbawić potencjalnego sojusznika wszelkich stanowisk, aby był
na ich łasce i niełasce i choć z procentowego popracia przecież to nie
wynika.
To oni mają rozdawać karty przy tym stoliku i postarali się, zeby im nikt w
tym nie przeszkadzał.

Parę lat temu już przeżyliśmy ręczne sterownie z tylnego siedzenia - teraz
nauczymy się zdalnego sterowania z dwóch tylnych siedzeń.

LFC